Zapraszamy na nowe forum, to forum jest obecnie jako archiwum i historia

 

www.niepijemy.pl

 

 

 
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Idiotyczne pytania pojawiające się w procesie trzeźwienia.

  • Waldek
2018/10/12 21:30 #36 przez Waldek

kotnaboso napisał: Jakie są korzyści z picia? Jakie Ty miałeś/miałaś , korzyści z picia?

Obecnie nie mam żadnych korzyści z picia,ponieważ od jakiegoś czasu znajduję się na drodze ku Trzeźwości...
A jakie miałem korzyści z picia?.U mnie,korzyści z picia były takie,że "zapracowałem" sobie na miano bycia alkoholikiem.Swoją działkę "chlustania" przekroczyłem kilkakrotnie...i dopiero wówczas skapitulowałem,wywiesiłem białą flagę...a więc-Kapitulując-Zwyciężyłem zwyciesteoe Uznałem siebie za 100% alkoholika...Powiedziałem sobie wówczas-Chłopie,Jesteś szczęściarzem...-bowiem-Najwiekszym Szczęściem Dla Alkoholika,Jest Uznać Siebie Alkoholikiem.A później,po dwóch latach pracy nad sobą,wyraźnie odczułem w moim sercu-Jestem Szczęśliwy,Że Jestem Alkoholikiem...i tak mi już zostało do dzisiaj...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • esteem25
2018/10/12 21:48 #37 przez esteem25
Trochę mnie przerażają te opowiadania o piciu piwa bezalkoholowego... Według mnie to 1krok w wiadomym kierunku. Może zbyt poważnie traktuję swoją chorobę ale ja nawet jak kupuję płyn do płukania ust to sprawdzam żeby był bez alkoholu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/13 04:44 #38 przez lukasz1123
Dobry jesteś. Sam zadajesz durne pytania, pewnie nie takich odpowiedzi się spodziewasz. Jedyne co ode mnie uzyskasz, to ignorowanie. Nie zwracaj się do mnie czasami o nic.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/13 04:53 #39 przez Havana
Oj Kocie, na tak postawione pytanie odpowiedz w moim przypadku, jest tylko jedna... SAME STRATY!

Kocie, dziekuje za temat, daje mozliwosc wejrzenia w siebie i w innych. M.in. czy trzezwiacy/trzezwy alkoholik potrafi zyc (z czasem) we wspolnocie niepijacych, czy tez do wszystkiego odnosic sie z celebrujaca powaga.

No.... fajny, rozwojowy temat, dzieki :YMAPPLAUSE:
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, kotnaboso, Killgrave

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/13 05:27 #40 przez Moni74
Kocie te pytania, a właściwie odpowiedzi wiele pokazują, kto i jak podchodzi do tematu, czy ma jakikolwiek dystans, jaki etap, czy w ogóle coś zmienione itp. No i ważne, czy umie dyskutować, a nie jak to tutaj często na forum bywa oczekuje, tak, oczekuje głaskania i pochwał i oczywiście dostaje, bo mam wrażenie, że odpisywane jest pod kątem co nadawca w odpowiedzi otrzymać chciałby, jakby siedzenie w czyjejś głowie, czytaj...adresat sam chciałby takiego zwrotu a to droga donikąd, na pewno nie do rozwoju, tylko samouwielbienia, lipa. Przecież te pytania są uniwersalne, nie wiem skąd to oburzenie momentami. Proszę o zachowanie kultury osobistej, bez obrażania i ubliżania. Bez stresu, bez nerwów, nie służy :) Może w końcu choć jeden temat przetrwa. Nie każdemu ma się podobać, nie o to chodzi, nie ten cel tych pytań.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso, Kaska86, Havana, Killgrave

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Jaskolka
2018/10/13 05:36 #41 przez Jaskolka

Havana napisał: Oj Kocie, na tak postawione pytanie odpowiedz w moim przypadku, jest tylko jedna... SAME STRATY!


Same straty były juz w przypadku skutków picia. Natomiast ja chciała bym być taka silna jak piłam. Taka szczupła jak piłam. Niestety cały ten pozytywny dobytek był w pakiecie z chorymi emocjami.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • zebra
2018/10/13 09:47 - 2018/10/13 09:48 #42 przez zebra
Korzyści z picia...
Chyba w pierwszej kolejności była to akceptacja rodziny, w której każdy pije. Piłam zatem z moim "stadem", z którym byłam bardzo związana, choć była to więź toksyczna. Przestałam pić, zaczęły się straszne problemy z tą moją rodziną. Efekt mojego zerwania z piciem jest taki, że z rodziną nie mam już żadnego kontaktu. Często w trudnych chwilach zastanawialam się czy to nie był błąd. Może powinnam być bardziej liberalna? Tylko, żeby nie wrócić do picia, nie mogę sobie na ten liberalizm pozwolić. Ja-sobie. A za tym idzie złość mojej rodziny i konflikty. Więc żyję teraz sama. Nie jest tak źle ^^)

Drugą i chyba najważniejszą korzyścią było to, że alkohol pozwalał mi przez chwilę nie myśleć, nie czuć. Nie widzieć tego, co widzę na trzeźwo i co jest bardzo dla mnie bolesne. I tego mi jeszcze czasem brakuje. Tej blogiej nieświadomości. Na szczęście już nie ma odwrotu. Już tego, co zobaczyłam nie odzobacze. Mówię na szczęście, bo już nie ma wobec tego powrotu do picia w celu dalszej slepoty na pewne sprawy.

I bezsenność. Po alkoholu sypialam. Odkąd nie piję, prawie nie sypiam. A ciągła bezsenność wykańcza. Liczę jednak na to, że jak już poukładam swoje życie, to i spać będę normalnie. Bez koszmarów. Na razie jeszcze wiele muszę poukładać sobie.
Ostatnia edycja: 2018/10/13 09:48 przez: zebra

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • janusz27
2018/10/13 10:18 #43 przez janusz27
niewiem co ze spotkaniem z kumplami - przewaznie kończyły się impreza alkocholową

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • janusz27
2018/10/13 10:20 #44 przez janusz27
czy ktoś ma na to sposób

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Michal36Mikołów
2018/10/13 11:16 #45 przez Michal36Mikołów
Michal36Mikołów odpowiedział(a) w temacie Idiotyczne pytania pojawiające się w procesie trzeźwienia.
Naszym głównym celem jest wolność od alkoholu i innych substancji zmieniających świadomość.Doktora Boba (współzałożyciela AA ) głód alkoholowy prześladował jeszcze przez parę lat po odstawieniu alkoholu .Żeby się pozbyć głodu doktor Bob wziął się za niesienie po ,posłania cierpiącym alkoholikom i nie napił się już do końca swojego życia :YMAPPLAUSE:
Wszystkim tym którzy myślą o piwie bezalkoholowym sugeruje mityngi ,mityngi i jeszcze raz mityngi .Powodzenia %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • anikaa
2018/10/13 11:17 - 2018/10/13 20:50 #46 przez anikaa

janusz27 napisał: niewiem co ze spotkaniem z kumplami - przewaznie kończyły się impreza alkocholową

np. pójść do AA albo na terapię i poszukać trzeźwych kumpli.
Wczoraj 23.30, telefon...
-sześśśśćć, juuutro robimg gryyla na ciałcę...pszyyjdziesz co??
- cześć ( świeżym,radosnym głosem) cześć Paweł, co słychać? jutro? wiesz,mam inne plany,jest ładna pogoda i wybieram się na wycieczkę, ale bawcie się dobrze i miło,że zdzwoniłeś, ale jest już prawie północ i idę spać. Trzymaj się hej hej.

i tyle
i pomyślałam, piątek, niedawno wróciłam z mitingi naładowana energią, czytam sobie książkę o medytacji,jestem wypoczęta, spokojna i nie wstydzę się odebrać telefonu. :lol: i nie kręcą mnie pijackie grille na działce, kończące się bełkotem na końcu,kłótniami i planami zróbmy to...nigdy nigdy.
Co do strat....jedna malutka, za którą nie tęsknie.Ten pierwszy łyk, kiedy czułam,że usuwam się"za szybę" przed światem.Tylko wiem, co było potem.....
A szyba odgradzała mnie od złych rzeczy, ale i tych dobrych, wspaniałych, których też nie potrafiłam prawdziwie poczuć.
Twoje pytanie ma jak najbardziej sens i nie jest głupie.Mnóstwo ludzi ma problem z takimi pytaniami.Mówiłam o tym na mitingu i byli ludzie, którzy patrzyli na mnie z niedowierzaniem,że piwo tzw. 0,00% może być wyzwalaczem.Ja nie chcę znowu wracać na start.Nie warto dla żadnego powodu.
Każdy z nas a swoją drogę trzeźwienia i różny jej odcinek.Jedni mówią: żyj i daj żyć innym...inni: daje żyć innym , ale xxxxx.się ode mnie ( cytat. autentyczny) itp itd.
Jakbyś chciał o coś jeszcze się spytać..wal chłopie.Powiem Ci tylko jak jest u mnie, bo tylko za to mogę odpowiadać.Pozdrawiam
Ostatnia edycja: 2018/10/13 20:50 przez: Marta74 Powód: Wulgaryzm

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/13 14:12 #47 przez steppenwolf
steppenwolf odpowiedział(a) w temacie Idiotyczne pytania pojawiające się w procesie trzeźwienia.
Koteczku, nie wiem czy prowadzisz jakiś eksperyment psychologiczny, czy może chcesz coś komuś udowodnić. Mniejsza o powody, podoba mi się ten temat. Emocje, jakie budzi, pokazuje, że jest ważny. Pchaj kij w mrowisko, żeby się tu kółko wzajemnej adoracji nie zrobiło.
Od siebie dodam, że ja sobie takich pytań nie zadaję. Nie mam wątpliwości co do drogi którą obrałem i sposobów przejścia przez nią. Tylko czasem z realizacją różnie bywa :grin:
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso, jerzak, Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/13 14:47 #48 przez jerzak

steppenwolf napisał: Nie mam wątpliwości co do drogi którą obrałem i sposobów przejścia przez nią. Tylko czasem z realizacją różnie bywa :grin:

Też nie mam wątpliwości co do drogi którą wybrałem i sposobów, czasem z realizacją bywa różnie.
Co sprawia że nie do końca potrafię siebie kontrolować? Jaki wpływ ma na to metafizyka.

METAFIZYKA: dział filozofii zajmujący się obiektami duchowymi, wykraczającymi poza doświadczenie; poszukujący "istoty" rzeczy; edukacja opierwszych zasadach bytu; ontologia ikosmologia, sposób wfiloz. przeciwstawna dialektyce, która ujmuje zjawiska woderwaniu od innych, statycznie, ahistorycznie; kolokwialnie oderwane od rzeczywistości, niezrozumiałe wywody

"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze" Seneka

Gdzieś we wszechświecie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • novi
2018/10/13 15:47 #49 przez novi
Czy minęła już 12sta? ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/14 13:47 #50 przez kotnaboso
novi, to nie jest zegarynka :)

Pytanie brzmiało: Jakie korzyści miałaś/miałeś z picia?
wydaje mi się że jeżeli korzyści by nie bylo nikt z nas nie sięgnął by po alkohol, mało tego, korzyyści musiały być większe niż straty.Korzyści musiały być większe niż zażygane ubrania, spanie pod płotem, rozkład rodziny, utrata prawa jazdy, wypadek, błaganie o złotówkę czy też o odroboinę alkoholu na kaca.
Jakie więc to były korzyści?
Waldku, napisałeś że korzyścią było zapracowanie sobie na miano alkoholika. Hmm, lecz jednak miałeś korzyści z picia skora tak konsekwentnie pracowałeś na to miano.
Jaką korzyść widziałeś gdy sięgałeś po pierwszy kieliszek,anikaa fajnie to napisała, pierwszy łyk, po którym ląduje się za szybą, odgrodzonym się zostaje od....

Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Krzysztof Z.
2018/10/14 14:04 #51 przez Krzysztof Z.
Krzysztof Z. odpowiedział(a) w temacie Idiotyczne pytania pojawiające się w procesie trzeźwienia.
Moim zdaniem każdy alkoholik ma z picia te same korzyści. Coś zapija, coś, co go boli. Gdy pije nie musi o tym myśleć, nie musi z tym się mierzyć. Dlatego często pije. By nie czuć. Z powodu picia dochodzą coraz to nowe problemy, analogicznie - nie rozwiązuje się ich tylko zapija. A jeśli nawet coś się rozwiąże - to trzeba to oblać. Wtedy to już jest matnia, z której potem ciężko się wyplątać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/28 22:33 #52 przez jerzak
" Masz szczęście - jesteś człowiekiem. Róża jest piękna, ale nie wie dla czego i dla kogo jest piękna"
Wbrew pozorom, cytat dużo wspólnego ma z trzeźwieniem.
Mam szczęście - jestem człowiekiem, odzyskuje siebie dla siebie. Bo nie zawsze jest wszystko w porządku ,ale wiem dla kogo to robię.
Dla siebie. Można "trzeźwieć" dla dzieci, żony, matki, partnerki, pracy i inne takie tam. To wszystko przemija, zostaję sam i co wtedy i nie wiem
dla czego i dla kogo.

"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze" Seneka

Gdzieś we wszechświecie
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Tsubasano
2018/10/29 04:50 - 2018/10/29 04:52 #53 przez Tsubasano
To ważne pytanie, bo każdy alkoholik subiektywnie widzi w piciu jakieś korzyści, inaczej by nie pił ani nie tęsknił za alkoholem. Zrozumienie, że żadnych korzyści nie ma, że to tylko złudzenie to klucz do tego, żeby trzeźwość nie była czymś męczącym, żeby nie była przykrą koniecznością narzuconą przez chorobę alkoholową. To zrozumienie daje klucz do pełnego zadowolenia z trzeźwości.
Ja widziałem kilka korzyści z picia:
1. Pewność siebie w towarzystwie.
2. Reset. Pozbycie się stresu. Zwłaszcza nieudane próby niepicia, kiedy to zdenerwowanie i zmęczenie nawarstwiały mi się z dnia na dzień przekonywały mnie do tego.
3. Wypełnienie przykrej pustki i nudy.
4. Po kilku tygodniach niepicia coraz bardziej też pojawiał mi się lęk, że już nic nie będzie mnie cieszyło bez alkoholu, że już nie będzie w życiu "klimatu". W powrocie do alkoholu widziałem ratunek przed tym.
Wszystkie te korzyści były złudne. Alkohol nie pozwalał nauczyć się pewności siebie na trzeźwo. Doprowadzał do nieefektywnego sposobu życia, w którym nie załatwiałem wielu spraw, więc stresy nawarstwiały się szybko. Był przyczyną poczucia pustki i nudy, które likwidował tylko na chwilę. Spowodował pojawianie się lęku jako symptomu odstawienia.
Ostatnia edycja: 2018/10/29 04:52 przez: Tsubasano

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/29 06:14 #54 przez Piotrek_scyzoryk
Piotrek_scyzoryk odpowiedział(a) w temacie Idiotyczne pytania pojawiające się w procesie trzeźwienia.
Chciałem nawiązać do tematu znajomych. Z tymi, z którymi spotykałem się tylko żeby się napić faktycznie zniknęli z mojego życia. Mi ich nie brakuje i pewnie im nie brakuje mnie, bo tak na prawdę nic więcej nas nie łączyło. Mam (na szczęście) też znajomych z którymi spotykałem się bo po prostu się lubiliśmy. Praktycznie też zawsze w tych spotkaniach obecny był alkohol i to w dużych ilościach, ale nie stanowił on sensu naszych spotkań.
Na początku mojego trzeźwienia powiedziałem im wprost dlaczego nie mogę i nie chcę już pić. Przez jakiś czas widywaliśmy się trochę rzadziej bo faktycznie zrobiło się trochę nieswojo. Nigdy mnie nie namawiali do picia, ale też sami nie wiedzieli czy "wypada" im pić w moim towarzystwie. Coś się zmieniło więc i Oni też musieli nauczyć się mojego niepicia. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba z pół roku nasze spotkania odbywały się całkowicie bez alkoholu. Z mojego punktu widzenia nie ma powodu, żeby ktoś nie mógł się napić jeśli ma na to ochotę tylko dlatego, że ja mam problem. Trochę pogadaliśmy o tym i teraz jak się spotykamy nie mają już wyrzutów sumienia, że otworzą przy mnie wino czy piwo. Fakt, przynajmniej przy mnie piją dużo mniej niż kiedyś. Nie zdarza się, żeby ktoś się upił, ale może to ja kiedyś podkręcałem tempo - no cóż, najwyżej umrą trochę zdrowsi ^^)

Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso, Havana, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/29 17:39 #55 przez kotnaboso
Na pewno każdy kiedyś znalazł się w sytuacji gdy będąc trzeźwym przebywał w towarzystwie ludzi pijanych.
Czy można się dogadać z ludźmi, którzy są nawaleni będąc trzeźwym?
Ja nie potrafię więc gdy zaczyna się gdziekolwiek spożywanie alkoholu wychodzę.
Czuję jakbym rozmawiał w inny języku.
Jakie macie doświadczenia pod tym względem?

Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/29 17:52 #56 przez Tomoe
Dokładnie takie same. :grin:
W towarzystwie osób pijących alkohol przebywam, gdy są dopiero na lekkim rauszu i da się z nimi dogadać. I muszę mieć jakiś naprawdę ważny powód - zawodowy, towarzyski, rodzinny, osobisty - aby tam być.
Kiedy biesiadnicy już przechodzą na "drugą stronę świadomości", opuszczam towarzystwo.

Mądrzy ludzie to ci, którzy słuchają innych mądrych ludzi i zmieniają zdanie. (Hal Wyler)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • janusz27
2018/10/29 19:51 #57 przez janusz27
scyzoryk dobrze że jesteś

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/29 20:06 - 2018/10/29 20:07 #58 przez Piotrek_scyzoryk
Piotrek_scyzoryk odpowiedział(a) w temacie Idiotyczne pytania pojawiające się w procesie trzeźwienia.

janusz27 napisał: scyzoryk dobrze że jesteś

You too :-BD

Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Ostatnia edycja: 2018/10/29 20:07 przez: Piotrek_scyzoryk
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/10/31 17:45 #59 przez Piotrek_scyzoryk
Piotrek_scyzoryk odpowiedział(a) w temacie Idiotyczne pytania pojawiające się w procesie trzeźwienia.
Witam,
Jeden z kolegów w swoim poście poruszył temat nad którym również się zastanawiałem. Nie chcę mu zaśmiecać wątku. Myślę, że tu będzie na to lepsze miejsce.
Chodzi mi o kwestię prawidłowej / błędnej diagnozy. W jego przypadku mogło się to skończyć tragicznie. Powiedzieć alkoholikowi, że nim nie jest i "uczyć" kontrolowanego picia, to chyba jednak nie najlepszy pomysł.
Jakie macie doświadczenie w tym temacie? Jak wyglądała kwestia Waszej diagnozy?
Z góry dzięki za odpowiedź.

Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/01 06:33 #60 przez szekla
Prawdopodobnie pojawiła się nowa metoda leczenia alkoholizmu.
Jednak w tej chorobie najważniejsze jest to, że chory diagnoze sobie stawia sam.
Specjalista może stwierdzić lub nie alkoholizm.
U mnie stwierdzono chorobę, ja jednak się z nią nie zgadzałam. Teraz nie chcę być królikiem doświadczalnym. Zbyt wiele lat straciłam na tego typu doświadczenia. :grin:

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso, jerzak, Piotrek_scyzoryk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/01 08:34 #61 przez kotnaboso
Piotrze, kwestia diagnozy... Hmmm jakże często osoba, której diagnozę się stawia słyszy to co chce usłyszeć. Wybiórczo traktuje wypowiedź np. Psychiatry, bądź terapeuty. Z reguły to pacjent ustala cele jakie chce osiągnąć a zadaniem terapeuty jest mu w tym pomóc. Byćoże pacjent chciał spróbować pić kontrolowanie, bo tak jak Szekla napisała sam u siebie nie zdiagnozował Uzależnienia. I doszedł do wniosku że to mu będzie służyć.

Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/01 08:36 #62 przez kotnaboso
Wracając natomiast do tematu wątku.
Po co zatem uczestniczyć w spotkaniach z kolegami, koleżankami, które opierają się na spożywanie alkoholu. Do czego to jest potrzebne?

Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/01 08:48 - 2018/11/01 09:01 #63 przez Tomoe
Jeśli o mnie chodzi, to w spotkaniach, na których pojawia się alkohol, uczestniczę tylko w sytuacjach, w których moje uczestnictwo jest ważne, ma jakiś cel, na przykład ze względów rodzinnych lub zawodowych.
Co jakiś czas (nie co roku) jestem zapraszana na wigilię do młodszej siostry. Podczas kolacji wigilijnej nie ma alkoholu, ale potem, po wieczerzy, domownicy piją wino. Jeśli chcę z nimi zostać i pogadać, zostaję i spędzam z nimi czas. Do jakiego momentu jestem i kiedy wychodzę - o tym napisałam w poprzednim poście. To samo dotyczy urodzin, wesel czy chrzcin.

W sferze zawodowej, gdy pracowałam w instytucji kultury, zdarzało mi się uczestniczyć w wernisażach wystaw plastycznych, albo w jubileuszach chórów, podczas których alkohol się pojawiał. Na tym m.in. polegała moja praca - na uczestniczeniu w takich imprezach.
Organizowałam również koncerty muzyczne i masowe imprezy plenerowe, i do moich obowiązków należało m.in. zadbanie, aby w garderobach gwiazd, oprócz posiłków, znalazł się zamówiony przez te gwiazdy alkohol.
Podczas plenerowych imprez bywało, że stałam z boku sceny w czasie koncertu gwiazdy, która trzymała sobie butelkę żubrówki na wzmacniaczu i popijała z gwinta między jednym kawałkiem a drugim... Taka była moja praca. Natomiast w żadnych "after party" po koncertach nie uczestniczyłam. Gdy nagłośnieniowcy zwijali kabelki, podawałam wszystkim rękę na pożegnanie i grzecznie wracałam na noc do domu.
W instytucji, w której teraz pracuję, kontakt z alkoholem mam raz w roku - podczas "dnia samorządowca". W zeszłym roku byłam, w tym roku nie poszłam.

Mądrzy ludzie to ci, którzy słuchają innych mądrych ludzi i zmieniają zdanie. (Hal Wyler)
Ostatnia edycja: 2018/11/01 09:01 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso, Tsubasano

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • janusz27
2018/11/01 11:24 #64 przez janusz27
ja myślę że piwo to piwo nieważne jakie
ostzezenie ostzezenie ostzezenie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/01 12:26 #65 przez kotnaboso
Tomoe, wiem że są sytuacje , gdzie uczestniczymy tak jakby służbowo. Mnie chodzilo o sytuacje, ktore czasem są opisywane a czasem opowiadane, mianowicie gdzie klient idzie na spotkanie z kumplami do knajpy, czasem polewa, czasem uczestniczy i rozwozi jako dobry samarytanin klientów. Po co to robi?

Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/01 12:38 - 2018/11/01 12:38 #66 przez Tomoe
Kocie, ty to wiesz, a i ja rozumiem, po co jeden z drugim to robi. ^^)
Ale chętnie poczytam, jak to uzasadniają ci, którzy tak postępują. :grin:

Mądrzy ludzie to ci, którzy słuchają innych mądrych ludzi i zmieniają zdanie. (Hal Wyler)
Ostatnia edycja: 2018/11/01 12:38 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • piotrek94
2018/11/01 13:09 #67 przez piotrek94
Będąc alkoholikiem, etanol nie dawał mi żadnych korzyści. Piłem bo jestem chory na alkoholizm.

W fazie towarzyskiej, gdy jeszcze nie byłem uzależniony można powiedzieć, że jakieś tam korzyści z tego były. Lepiej się bawiłem wśród towarzystwa, czułem się pewniejszy, ale było to tylko chwilowe, bo szybko rozwinęła się u mnie choroba. Potem każde picie było niekorzystne, a korzyści które widziałem były tylko iluzją.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/01 15:28 #68 przez szekla
Ja to raczej w tej dyskusji mam niewiele do powiedzenia, bo moje kontakty z pijącym towarzystwem całkowicie się wykruszyły. I tu mogę śmiało powiedzieć, że szczęściara jestem :grin:
Czasem bywam w knajpie by coś zjeść, pewnie jest tam też alkohol ale ja go jakoś nie widzę.
Widzę gdy jest serwowany przed posiłkiem lub po nim. Tak w gratisie, jakiś nowy trend prześladowczy dla Alkoholików ^^) Nie robi to na mnie zbytniego wrażenia bo zawsze moge poprosić o zabranie trunku ze stolika :grin:

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: kotnaboso

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • samsal
2018/11/02 08:56 #69 przez samsal

szekla napisał: Ja to raczej w tej dyskusji mam niewiele do powiedzenia,
Czasem bywam w knajpie by coś zjeść,
Widzę gdy jest serwowany przed posiłkiem lub po nim. Tak w gratisie, jakiś nowy trend prześladowczy dla Alkoholików ^^) Nie robi to na mnie zbytniego wrażenia bo zawsze moge poprosić o zabranie trunku ze stolika :grin:

Tiaa :lol: :lol: :lol: :lol: Przypomniałem właśnie sobie że w pewnym dużym mieście na wschodzie, przed romantyczną kolacją, podano nam jako przystawkę: pyszny smalec z pszennym pieczywem. ogórek kiszony, i białe mocno aromatyczne wino. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Długo śmieliśmy się z tej kombinacji. bnggfgbfb bnggfgbfb bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/11/02 09:16 #70 przez ursa
Faktycznie, od kiedy niepije to zmienil sie krag moich znajomych i nie ma juz wsrod nich tych, ktorzy pija zeby sie "zcioprac" i dla ktorych alkohol jest glownym powodem i tematem spotkania. Spotykam sie z ludzmi i szczerze to juz nawet nie zwracam uwagi czy na stole jest alkohol czy nie. Spotykamy sie w konkretnym celu; na przyklad po to zeby wspolnie pospiewac, albo zeby sie zobaczyc po latach. Po takich spotkaniach nie ma wspomnien w stylu: ten to sie tak narabal, ze mu sie urwal film i robil to i tamto.
Jesli jestem na imprezie typu wesele, to wiadomo; dostrzegam alkohol i mi przeszkadza, ale jesli jest to spotkanie ze znajomymi to nie wiem nawet kto pil, a kto nie.
Najbardziej jednak lubie te spotkania na stopie prywatnej z przyjaciolmi z AA- tam czuje sie 100% soba.
To do czego kiedys potrzebny mi byl alkohol udalo mi sie osiagnac bez niego, wiec te korzysci, ktore rzekomo mial mi dawac, tak na prawde byly wymyslem mojego chorego mozgu, bo ja nie potrzebuje alkoholu zeby byc odwazna w towarzystwie, zeby wykonac telefon w sprawach urzedowych, zeby wyjsc na miasto czy byc krolowa parkietu (wcale nie chce byc krolowa parkietu, ale czasem tak sie zapedze, ze wychodzi samo z siebie- daje sie poniesc :lol: ).
Dlatego uwazam, ze gdybanie o korzysciach wynikajacych z picia jest po prostu szukaniem sobie furteczki. Alkohol nie daje zadnych korzysci a tylko straty.
Pozdrawiam @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, kotnaboso, samsal, Jaskolka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.