Zapraszamy na Nowe Forum,To Forum jest obecnie jako Archiwum i Historia

 

www.niepijemy.pl

 

 

 
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Jak długo jeszcze

Więcej
2022/08/05 13:12 - 2022/08/05 13:31 #1 przez Leda
Jak długo jeszcze was created by Leda
Witam,
Chciałabym znaleźć na tym forum osoby które dużo przeszły z alkoholikami, mamą lub tata,są już dorosłe ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć.
Pokrótce opiszę swoją tragiczną historię. Moj ojciec pije odkąd pamiętam,około 40 lat,wiem że jest w ostatniej fazie alkoholizmu ale ta faza trwa już też bardzo długo.Jak moi rodzice sie poznali to mój ojciec już lubił się napić ale wiadomo miłość,mama zaślepiona,potem bardzo współuzależniona. Nie za bardzo chce pisać dużo szczegółów aby pozostać anonimowa,ale niestety musze żebyście mieli pogląd na całość.. W każdym bądź razie, był alkohol,przemoc,jako mała dziewczynka uciekałam z mamą w domu. Mama próbowała mnie chronic ale wiadomo jakie emocje i dramaty są w takim domu z alkoholikiem. Szybko założyłam swoją rodzinę,wtedy jeszcze bardziej widziałam że mama jest współuzależniona.Wspierałyśmy się jak umiałyśmy chociaż to nie było łatwe. Od ojca odciełam się już dawno na ile się dało.Niestety mama zmarła niedawno,jest to nie do opisania,tak bardzo ją kochałam,czułam jej miłość,nie mam do niej żalu,mam żal do siebie że jej nie uratowałam ale w najgorszym koszmarze nie przypuszczałam że ona odejdzie pierwsza..Jestem po terapii. Niby silna ale problemów jest ciąg dalszy. Ojciec zrobił z domu melinę. Jest na mnie. W domu jest bród,smród,robaki, Ma emeryture więc pije nadal Co chwile ląduje w szpitalu (co najmniej 9 razy w tym roku) albo na policji.Srednio 3-4 promile ale wyniki ma nawet dobre. Nie wie gdzie mieszam bo mnie wyrzucił z domu ale wie gdzie pracuje i przychodzi pozyczyc pieniądze. Tych szczegółów jest dużo więcej ale pomijając je,boję się że będe się musiała nim opiekować,boje się że będe płacić za dps,ze zaraz ktoś wezwie sanepid,myślę o eksmisji ale nie wiem czy bede na tyle silna bo to jednak ojciec. Czy ktoś przeszedł taką drogę? Może się ktoś zeszce wypowiedzieć co sądzi,nawet jeśli nie ma takich doświadczeń.
Ostatnia edycja: 2022/08/05 13:31 przez: Leda Powód: ostatnie zdanie
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/05 13:50 #2 przez Alicja
Alicja odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Można wszcząć postępowanie o ubezwłasnowolnienie alkoholika. Opisać całą sytuację, napisać,że zagraża przede wszystkim sobie,że choroba jest na takim etapie,że nie umie pojmować racjonalnych decyzji. Czy on kiedykolwiek w psychiatryku? Pisałaś że często bywa w szpitalach,to na jakich oddziałach? Jeśli go ubezwlasnowolnisz,to odetniesz go od kasy.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Namika, Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/05 13:52 - 2022/08/05 13:53 #3 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witaj Leda na forum :czesc:

Przeniosłam twój temat do odpowiedniego działu.

Nie jestem ani nie byłam w takiej sytuacji. Moja mama też pije na emeryturze ale ma swoje mieszkanie i nie chce pożyczać ode mnie pieniędzy więc po prostu ją zostawiłam i pozwoliłam żyć tak jak chce. Na razie nie myślę co będzie jeśli, bo i tak wpływu na nią nie mam. Tak jest u mnie.

A kto u ciebie opłaca to mieszkanie? Bo rozumiem, że ono jest twoje.
Ostatnia edycja: 2022/08/05 13:53 przez: Alex75
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/05 13:59 #4 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Teoretycznie wiem że można ale ja nie chce za niego odpowiadać. Jestem umówiona z prawniczką za miesiąc to popytam z czym to dokładnie się wiąże.Ojciec jest po wielu odwykach,ląduje w szpitalu,na SOR zwykle doraźnie, ponieważ znajduje się na ulicy w ogromnym staniu upojenia alkoholowego i leży pod sklepem,na ławce,ktoś dzwoni pewnie przechodnie.Czasem ląduje w osrodku terapii. Złożyłam wniosek do AA ale odpowiedzieli mi że go nie wezmą na odwyk bo nie rokuje. Do mnie szpital nie dzwoni bo on chyba nawet nie pamięta jak się nazywam z męża a na pewno nie podał żeby mnie informować.Na szczęscie.Nie chce jego kasy,nie za bardzo chce mu pomagać ponieważ mam żal o znęcanie się.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/11 07:45 #5 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witaj Ledo. @};-
Rozumiem Twoją obojętność wobec ojca alkoholika, Twoje obawy i niechęć do niego.
Nie masz wpływu na jego picie - tak samo jak nie miała go Twoja mama.

Złożyłam wniosek do AA ale odpowiedzieli mi że go nie wezmą na odwyk bo nie rokuje.

AA - to Wspólnota Anonimowych Alkoholików i nie zajmuje się ona kierowaniem na odwyk.
To raczej gestia Gminnej Komisji d/s Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Poddanie się leczeniu odwykowemu jest dobrowolne.
Jednak osoba uzależniona od alkoholu - może zostać zobowiązana do leczenia przez sąd.
Jestem alkoholikiem. %%-

Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości.
Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości.
Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości. /Laozi VI w.pne/
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/11 08:45 #6 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witaj andrzejej
:czesc:
Dziękuję za odpowiedź. Błąd z mojej strony,złożyłam wniosek do GKRPA a nie do AA,skrót myślowy i nerwy :wmur:
Jak żyła moja mama też składała tam wnioski,ja byłam tam pierwszy raz,Pani mi powiedziała że mojego ojca bardzo dobrze zna i zna całą historię,bardzo mi współczuje ale jednocześnie czuje że umyli ręce. Stawił się na badanie psychiatryczne a tam orzekli że nie rokuje i ma problemy psychiczne więcej nie powiedzieli mi bo tajemnica medyczna i że nie nadaje się na terapię.Teraz niedawno czytałam że właśnie w moim przypadku jakimś rozwiązaniem może być przymusowe leczenie. Oczywiście zadziałałoby jeśli alkoholik chciałby się leczyć i częściowo oni mają rację ale uważam że w takim przypadku powinni wysłać wniosek do sądu o przymusowe leczenie. Bo on zagraża sobie i innym,szczególnie sąsiadom. Już dwa pożary zrobił. Coś by to dało jeśli by go potrzymali na odwyku. Tylko jak to GKRPA zmusić do złożenia wniosku do sądu skoro tak mnie potraktowali?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/11 08:52 #7 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze

Coś by to dało jeśli by go potrzymali na odwyku.
Tym czymś byłby chwilowy spokój.
Na dłuższą metę alkoholik sam musi zauważyć, że ma problem. To pierwszy krok. Kolejnym jest chęć zmian i utrzymywanie całkowitej abstynencji.

Mogę być tam, gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.


WWO - Mogę wszystko
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Krysia 1967, Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/11 09:43 #8 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Terapia najlepsze efekty daje,jeśli zaintresowany sam chce się leczyć,ale znam tez przypadek,że pan był kilka razy wysylany na przymusowe leczenie i przy którymś razie coś zaskoczyło ,teraz nie pije,jednak to była dosyć długa droga ,gdzie zdążył juz zniszczyć sobie zdrowie.
Życzę Ci siły i wytrwałości,żeby zadbać też i o siebie @};-
Jestem Krysia alkoholiczka :czesc:
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/11 09:44 - 2022/08/11 10:04 #9 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witaj marcin
:czesc:
Zdaję sobie z tego sprawę.Ale właśnie to byłoby jakieś połowiczne rozwiązanie.Chwilowy spokój. Niestety on nie chce przestać pić. Kiedyś przeczytałam że każdy alkoholik kiedyś przestanie pić,ale nie każdy za życia. Ja wiem że niestety kiedyś się zapije. Niech sobie pije, jego wybór,ale sprawia tym problemy innym ludziom. Dwa pożary, smród nie do wytrzymania w domu,robactwo,leży na ulicy,ciągle karetka przyjeżdza. On sobie przestał radzić z nałogiem a ja mam kłopot. Mam umówioną wizytę u prawnika z fundacji która pomaga rodzinom z problemami alkoholowymi to zapytam jakie mogę kroki podjąć. Zapytam o to przymusowe leczenie, o ubezwłasnowolnienie (jakieś raporty się składa co pół roku podobno,nie chciałabym za niego odpowiadać ze względu na przeszłość) i w ostateczności o eksmisję. Mieszkanie jest moje ale nie wiem czy będe mieć sumienie go wyrzucić,ciężko mi.
Ostatnia edycja: 2022/08/11 10:04 przez: Leda Powód: poprawa
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/11 11:22 #10 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Dobrze, że masz świadomość, co robić. Lepiej skupić się na pomaganiu sobie. To też może być pomocne dla alkoholika - może zauważy, że już nie jest tak, jak do tej pory.

Kiedyś z mamą miałem spinkę. Powiedziałem, żeby zajęła się sobą - w domyśle wróciła do robienia tego, co przerwała. Gdyby potraktowała to dosłownie, wtedy jej życie przestałoby się kręcić wokół mnie i tego, żebym przestał pić.

Mogę być tam, gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.


WWO - Mogę wszystko

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/11 11:37 #11 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
marcin-bardzo dobrze powiedziałeś, tylko ze osoba w tym tkwiąca, tego nie widzi zazwyczaj. Mamy wpływ tylko na siebie @};- Ja jestem bardzo świadoma.Staram się być dobrym człowiekiem,dbać o siebie i o swoją rodzinę. Ale świadomość a emocje to dwie różne sprawy...
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Abisal
2022/08/21 15:29 #12 przez Abisal
Abisal odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Jestem tu pierwszy raz,mam 46 lat i dobrze rozumiem Twoje rozterki,mialam swoje mieszkanie ale wrocilam do rodzicow jak brat sie wyprowadzil zeby byc z mama.U mnie pije ojciec.Pare miesiecy temu moja mama umarla i zostalam z nim sama.Mama byla dla mnie wszystkim,nie zalozylam wlasnej rodziny.To ciagle napiecie jakie mi towarzyszy kazdego dnia ,ten zal po stracie mamy,ta niepewnosc jutra.....wiem ze powinnam sie wyprowadzic i zaczac zyc myslac o sobie bo nikt tego za mnie nie zrobi ,ale tak jak wielu z Was pisze ciezko jest sie odciac mimo swiadomosci wszystkiego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/21 16:18 #13 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Abisal, dobrze że zaczynasz szukać pomocy. Gdybyś chciała możesz założyć swój własny wątek gdzie mogłabyś dzielić się swoim doświadczeniem i dostawać zwroty od innych kierowane bezpośrednio do Ciebie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/21 19:05 #14 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Z pomocy prawnej bezpłatne i szybciej możesz również skorzystać w punktach nieodpłatnej pomocy prawnej w każdym powiecie.
Cześć :czesc: jestem Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/21 19:11 #15 przez Alicja
Alicja odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Sąd nie skieruje ojca na leczenie,jeśli opinia biegłych jest negatywna a z tego co piszesz,uznali,że że względu na deficyty umysłowe i tak nic z tej terapii do niego nie trafi. Zresztą przymusowe leczenie,to nie przechowalnia alkoholików. Zdaję sobie sprawę że jest to dla rodziny chwila wytchnienia ale nic to nie daje a koszty generuje. Okrutne to ale prawdziwe. W Polsce umieszczenie alkoholika DPS -sie jest prawie niemożliwe.panstwo tak naprawdę wspiera alkoholizm,bo to są milionowe kwoty z akcyzy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/22 07:55 #16 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
dziękuję wszystkim za odpowiedzi
Witaj Alicja :czesc: i Abisal.
Właśnie nie mogłam tego zrozumieć dlaczego GKRPA nie skierowała wniosku do sądu skoro stwierdzili ewidentnie że problem z alkoholem ma i to od wielu lat, ale właśnie ma zmiany w mózgu,nie uczestniczył by w terapi.Troszkę to patowa sytuacja dla rodzin ,że dla takich ludzi nie ma już rozwiązań. Poszłam jeszcze raz złożyć wniosek ale Pani mi powiedziała w GKRPA ze opinia biegłych jest z marca i pewnie to nic nie da,wiec zrezygnowałam.Prawniczka mi powiedziała (właśnie z darmowej pomocy dla rodzin z problemami z alkoholikami z mojego miasta) że jedynie mogłabym złożyć skargę na GKRPA ale raczej się w to bawić nie będę bo nic nie da.Ewentualnie złożę znów w przyszłym roku.
Prawniczka mi doradziła dwie rzeczy wniosek o leczenie psychiatryczne skoro na alkoholowe go nie wzięli lub po prostu eksmisja.Odradziła mi ubezwłasnowolnienie.
Zobaczyła wszystkie moje dokumenty i stwierdziła że raczej na 100 % w moim przypadku nie będe musiała płacić za DPS jeśli by tam trafił bo mam bardzo dużo dowodów. Troszkę mnie uspokoiła ale wiadomo że sąd może różnie orzec,bo to taka czasami "bezduszna machina":(

Abisal-jesteśmy rzeczywiście w podobnej sytuacji. Wiem co czujesz po stracie mamy,moja też była dla mnie wszytkim. Bardzo mi jej brakuje i bardzo żałuje że jej do siebie do domu nie wzięłam ,nie chciałam niszczyć swojej rodziny.Długo poniewierałam się po wynajętych mieszkaniach ,potem kupiłam dom do kapitalnego remontu. Niezwykle obciążające było to ze starałam się jednocześnie być dobrą żoną,matką i córką. Może ona tego nie wiedziała ale ja miałam zamiar z nią zamieszkać, tylko myślałam że jeszcze będzie na to czas,że wezmę ją na starość. Jeszcze dość młoda była,tak bardzo chciałabym jeszcze spojrzeć w jej oczy,przytulić. Abisal postaraj się zadbać o siebie,pomyśl o sobie mimo wszystko.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/12 13:34 #17 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witam 
Przyszłam się troszkę pożalić i poradzić. Mianowicie ojciec nachodzi mnie w pracy. Przychodzi pożyczyć pieniądze, ja mu czasem pożyczam 5-20 zł,wiem że źle że mu daję bo on to przepija ale mi wstyd przed ludźmi w pracy, chce żeby wyszedł,on nie rozumie odmowy. Jeśli mu nie dam przylezie następnego dnia, albo następnego,nikt mu już nie chce pomagać. Dziś się przeraziłam bo wymyślił że ja byłam u niego w domu i go wyzywałam i on to na kartce ma wyzwiska i że on idzie na policje. Z jednej strony tylko czekałam aż coś zrobi to bym dzwoniła na policję i by było po problemie ale się uspokoił. Zaskoczyło mnie to i przeraziło bo on był agresywny ale głównie do mamy,a teraz myślę że ma jakieś omamy. Oczywiście go nie wyzywałam,co prawda wywaliłam ostatnio cały swój żal że pił,bił mamę,że mam żal,było mi to potzrebne po terapii bo poczułam wreszcie że jestem dorosła i mam wpływ na swoje życie,nigdy mu o tym nie mówiłam bo się go bałam ale jestem spokojną osobą, nie używam przekleństw.Nie wiem co zrobić żeby nie przychodził mi do pracy.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/12 14:31 - 2022/12/12 14:32 #18 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze

Prawniczka mi doradziła dwie rzeczy wniosek o leczenie psychiatryczne skoro na alkoholowe go nie wzięli lub po prostu eksmisja.Odradziła mi ubezwłasnowolnienie.
Zobaczyła wszystkie moje dokumenty i stwierdziła że raczej na 100 % w moim przypadku nie będe musiała płacić za DPS jeśli by tam trafił bo mam bardzo dużo dowodów

A jak te sprawy się potoczyły?

Myślę że póki dajesz mu pieniądze to będzie przychodził bo wie, że w końcu uzyska to co chce.
Ostatnia edycja: 2022/12/12 14:32 przez: Alex75 Powód: Dopisanie
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/12 15:00 #19 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witaj Alex75,
Te dwie sprawy na razie odpuściłam, dobrze że się wtedy dowiedziałam co mogę zrobić,ale uznałam że leczenie psychiatryczne wymaga ode mnie tego żeby z nim iść do psychiatry po zaświadczenie i jego zgoda a ja nie chcę go nigdzie wozić.A eksmisja to już sprawa ostateczna,póki żyje niech sobie żyje w tym mieszkaniu.Całkiem by mi się prawie udało odciąć gdyby nie nachodził mnie w pracy. Nie wie gdzie mieszkam bo mnie wyrzucił z domu lata temu a właściwie ja się uniosłam honorem i przysięgłam sobie że nigdy mu nie powiem,bo nie zasługuje.
Z resztą on wiedział gdzie pracuje i tyle mu wystarczało żeby po kasę przyjść i czasami przychodził pożyczyć ale bardzo rzadko,raz na parę miesięcy,pół roku,rok.Teraz przepija kasę albo gubi i wtedy mnie nachodzi,ale po śmierci mamy stało się to częste,raz na miesiąc,dwa,co tydzień. Zależy jak szybko przepije emeryturę.I jak przychodzi to trzeźwy w miarę,pożycz mi na bułkę bo nie mam co jeść. Cwany manipulant. Wstyd mi,przychodzi nieraz śmierdzący,zasikany.Chyba będę musiała się postawić i nigdy mu nie pożyczac, jak coś wzywać policję.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/12 15:52 #20 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze

I jak przychodzi to trzeźwy w miarę,pożycz mi na bułkę bo nie mam co jeść. 

Jedzenie można kupić. Pamiętam, że latem paląc papierosa przed wejściem do galerii, w której jest Biedronka, podeszła do mnie dziewczyna i zapytała, czy dam jej kasę na alkohol. Odmówiłem. Chwilę później zapytała, czy kupię jej coś do jedzenia. Na to przystałem.

Mogę być tam, gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.


WWO - Mogę wszystko
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Krysia 1967, Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/13 07:31 #21 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Dzięki marcin  , tak to racja. Jak było lato to czasami tak robiłam,że mówiłam że pieniędzy nie dostanie ale jedzenie mogę mu kupić. Wychodziłam z pracy,szłam do najbliższego sklepu i kupowałam mu chleb,bułki,konserwy. A on czekał na przystanku. Ale nie zawsze miałam czas i dostawał też i kasę. Pomyślałam też teraz że mogę ewentualnie nakupować konserw i trzymać w pracy i konsekwentnie kasy mu nie dawać.Nie wiem na ile kłamie,na ile działa system manipulacji,iluzji i zaprzeczeń bo juz z cztery razy wymieniał dowod osobisty,mówi ze ktoś mu kradnie albo gubi (wiem że to na pewno bo kontaktowały się ze mną Panie z UM). Albo poprostu kłamie żeby mu dać jak przepije,na prawdę nie mogę tego wyczuć.Ale może to będzie mądra granica żeby mieć czyste sumienie,jedzenia mu nie odmówie a kasy mu nie dawać. Bo nie zrozumie raczej żeby mnie nie nachodzić,marne moje Pobożne życzenie...Ewentualnie jak sytuacja się zaogni i będzie miał omamy,będzie się stawał agresywny to czy mogę wystąpić o zakaz zbliżania?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/13 12:15 #22 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Chciałam się podzielić jeszcze z wami swoimi myślami. Bardzo dużo rozmyślam ale to wszystko co robię pomaga mi pracować nad swoim życiem. Zadziwia mnie to że ojciec ma 68 lat, lata picia za sobą,widzę jak zniszczony jest jego organizm,jakie zmiany postąpiły w mózgu,jest zółtawy,czasami chodzi na czworakach, ma stwierdzoną neuropatię alkoholową,ledwo chodzi ale chodzi. Kiedy przychodzi do mnie do pracy albo coś się znów dzieje czuję objawy nerwicy, staję się przez chwilę znów bezbronnym,małym,trzęsącym się dzieckiem,czuję mieszaninę strachu,żalu,siły i litości w jakimś stopniu nad nim. Widzę obiektywnie co stracił,rodzinę bliskich.Jest we mnie dużo żalu,smutku,złości i niestety czasami myślę że dobrze by było żeby już umarł. To wstrętne ale chyba trudno mi się dziwić. A potem siadam i myślę.Czy ktoś mówił że będzie łatwo!?No nie.Do kogo Ty masz pretensje?Stop! Nie grzesz myślami,ucz się POKORY. To sprawia że stajesz się silna. Poużalaj się nad sobą ale tylko trochę.Płaczę nad dzieciństwem które nie było takie jak być powinno,nad tym że ojca nie było w moim życiu.
Pamiętaj żeby o siebie dbac,dbaj o swoją rodzinę,pracuj nad swoimi emocjami,pamiętaj że na pewne rzeczy nie masz wpływu. Muszę sobie to cały czas przypominać.Trzymajcie za mnie kciuki,wiem że dam sobie jakoś radę i uczę się sięgać po pomoc,cieszę się że są terapeuci,fora,i inne instytucje,gdzie można szukać wsparcia.Musiałam to wywalić.Wybaczcie ,Pozdrawiam
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/13 15:30 #23 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze

niestety czasami myślę że dobrze by było żeby już umarł. To wstrętne ale chyba trudno mi się dziwić. 

Zabrzmi to kontrowersyjnie. Nie chcę nikogo urazić  Zapewne są / były osoby, dla których własna śmierć jest sposobem na poradzenie sobie z życiowymi trudnościami. Może nie najlepszy sposób, a jednak 

Co do dawania jedzenia. Nie byłbym zdziwiony, jeśli przestałby prosić Cię o kasę, jeśli zacznie dostawać jedzenie, a chce alkoholu. W końcu nie przychodzi dlatego, że jest głodny.

Mogę być tam, gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.


WWO - Mogę wszystko
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/03 07:21 #24 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witam,
Nowy Rok,nowe możliwośći.... Ojciec zalał mi mieszkanie,wody po kostki, wszystko pływa,zalał mieszkanie pod nim i aż na parter doleciało. Wczoraj ratowałam sytuacje, ręcznikami,nie wiem ile misek się uzbierało. Nie mam siły, nie wiem co ja mam z nim zrobić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/03 09:24 - 2023/01/03 09:26 #25 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witaj Ledo. Jestem trzeźwą alkoholiczką, a także współuzależnioną i DDA. Mam na imię Alicja.   Z zawodu jestem terapeutą zajęciowym, pracowałam w domach pomocy społecznej dla osób przewlekle chorych psychicznie, niektórzy podopieczni tych placówek byli alkoholikami. W Polsce jest ustawa , która przewiduje funkcjonowanie DPS-ów dla uzależnionych od alkoholu, ale ani jeden taki DPS jeszcze nie powstał, więc alkoholicy są umieszczani razem z chorymi na przykład na schizofrenię. Wszystko wskazuje na to, że najrozsądniejszym wyjściem z twojej sytuacji byłoby umieszczenie twojego ojca w tego typu DPS-ie.  W tej chwili ojciec stwarza zagrożenie dla siebie i innych i nie jest zdolny do samodzielnej egzystencji. No i naraża ciebie na straty i koszty.
Jeśli jesteś właścicielką lub najemcą mieszkania, w którym mieszka twój tata, to niestety ty jesteś odpowiedzialna za wszystko co się tam dzieje, w tym za straty poniesione przez sąsiadów. 
Warto porozmawiać z kimś z MOPS-u, kto się zajmuje kierowaniem do DPS-ów i albo tatę namówić na złożenie wniosku, albo - w przypadku jego odmowy - zebrać dokumentację i pójść do sądu żeby go ubezwłasnowolnić, zostać jego opiekunem prawnym a potem złożyć wniosek w jego imieniu. 
Pozostaje jeszcze jedna droga - eksmitować go z mieszkania. Jeśli oprócz alkoholizmu ma inne choroby psychiczne lub psychozy, to chroni go ustawa o ochronie zdrowia psychicznego i nie będzie go można wyrzucić na ulicę, tylko do lokalu socjalnego, mieszkania chronionego lub do noclegowni. 
Pozdrawiam. 

Mądrzy ludzie to ci, którzy słuchają innych mądrych ludzi i zmieniają zdanie. (Hal Wyler)
Ostatnia edycja: 2023/01/03 09:26 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/03 12:18 #26 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witam Tomoe
Dziękuję Ci bardzo Alicjo za odpowiedź.Pobieżnie się w tych tematach dowiadywałam,ale jeszcze wszystkiego nie rozumiem,dlatego tym bardziej dziękuję za odpowiedź.
Zaczełam dziś pisać wniosek o leczenie psychiatryczne wbrew jego woli, do Sądu Rejnowego.Wydaje mi się to w tej chwili dobrym krokiem zanim zdecyduję się na eksmisję. Jak uważasz?

Czy jeśli będę chciała go oddać do tego DPS to będę musiała płacić?To będzie dla mnie trudne i finansowe i psychicznie bo nie był dobrym ojcem.Czy jest jakieś miejsce gdzie to Państwo przejmuje koszty?Zol?Pewnie się nie zgodzi,do tej pory niestety miał też jeszcze komfort picia w tym mieszkaniu. W DPS i w noclegowni nie można pić.
Byłam kiedyś w Mopsie po pomoc,z resztą oni są informowani przez szpital o częstych jego pobytach i muszą też interweniować.Tez podpowiadały mi eksmisje.
Zapewne lata picia spowodowały u niego zmiany psychiczne,opinia biegłych wykluczyła leczenie alkoholowe wiec zapewne ma, czyli będzie pod ochroną. Czy wtedy ja mu muszę zapewnić lokal zastępczy czy gmina?
 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/03 13:28 #27 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Niestety nie wiem, kto mu powinien zapewnić lokal zastępczy. Nie znam się tak szczegółowo na procedurach. Pogadaj z jakimś prawnikiem.
Natomiast jeśli chodzi o współfinansowanie pobytu w DPS-ie, to obowiązują jakieś progi dochodowe, poniżej których rodzina nie jest do tego zobowiązana i wtedy dopłaca gmina. 
Nie wiem ile w tej chwili wynosi to kryterium dochodowe. W MOPS-ie powinni wiedzieć. 
Wniosek o leczenie psychiatryczne to oczywiście dobry ruch. Wszystko w rękach sądu. 

Mądrzy ludzie to ci, którzy słuchają innych mądrych ludzi i zmieniają zdanie. (Hal Wyler)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/09 11:25 - 2023/01/09 11:28 #28 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Dziękuje Tomoe za odp.
Uprzątnęłam z mężem zalane rzeczy,powynosiłam smierdzące graty,wstawiliśmy drzwi,bo poprzednie wyrwał z zawiasów.Oczywiście już zgubił klucz.Siedział pijany w fotelu. Ja nie mam siły. Życie wciąż stawia przede mną wyzwania,staram się szukać rozwiązań.Ale nie ukrywam że chciałabym tylko tego żeby ten rok był spokojniejszy. Ide jutro do psychiatry porozmawiać. Pozdrawiam
Ostatnia edycja: 2023/01/09 11:28 przez: Leda
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/22 10:05 #29 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Ledo  , jak tam u Ciebie, pozdrawiam serdecznie   i świątecznie:
spokojnych świąt BN i pomyślności w nowym 2024 roku. 

Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości.
Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości.
Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości. /Laozi VI w.pne/
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Leda

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/22 11:36 #30 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witam  andrzejej  
Ooo jak miło. U mnie trochę spokojniej. Nie radziłam sobie z tym że ojciec nachodzi mnie w pracy więc poszłam na policję, ciut pomogło. Przyznaję też że napisany wniosek o leczenie psychiatryczne leży w szufladzie . Uznałam że jeszcze poczekam, procedura dość skomplikowana, nie mam ochoty się tym zajmować , po prostu oddałam te sprawy swojej Sile Wyższej.
A tymczasem zajmuję się pracą, domem, rodziną. Do mieszkania zaglądam co miesiąc lub dwa, zbyt wiele mnie to kosztuje psychicznie a i zapachy ciężko znieść
Zbliżają się Święta, skupiam się na tym co bezcenne, pomyślę o osobach których już brak w moim życiu. Postaram się (pierwszy raz w życiu,może co wyjdzie)  zrobić metrowiec taki jak zawsze mamusia mi robiła na Święta  Spędzę czas z mężem i synem. Życzę Ci  andrzejej   i Wam wszystkim przede wszystkim Spokojnych Świąt
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, szekla, andrzejej, Katarzynka77, Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/22 13:52 #31 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witam,
U mnie z ojcem stabilnie źle. Mam wrażenie że jak tylko myślę o przeszłości to przyciągam kłopoty i złe wydarzenia.Szkoda że szóstki w totka tak nie przyciągam  Tego samego dnia co pisałam poprzedni post ojciec popołudniu spalił garnek, doprowadził do ogromnego zadymienia na całą klatkę. Zadzwonili sąsiedzi żebym przyjechała bo coś się pali, pojechałam natychmiast. Jeszcze się rzucał do mojego męża. Wiem że on jest ogromnym problemem dla wszystkich. U nas było tak że oczywiście jego alkoholizm postępował latami, sąsiedzi byli wzywani na świadków w sprawie rozwodowej i o znęcanie się  ale nikt się z nich nie chciał mieszać, chociaż widzieli jak uciekamy z mamą z mieszkania. W sumie im się nie dziwie bo ojciec był agresywny. Mam takie poczucie że za to teraz cierpliwiej znoszą jego wybryki, bo pamiętają jak było.
Niemniej jest to problem który mnie przerasta. 
Przyszedł mi po paru dniach znów do pracy pożyczyć kasę. Byłam stanowcza. Nie dałam, powiedziałam że ewentualnie mogę mu dać jedzenie. (chociaż też mnie to dużo kosztuje bo on jest na prawdę złym człowiekiem) Ale pomyślałam że ja chcę być dobrym człowiekiem nadal i mimo wszystko. Dostał dwa razy jedzenie, za drugim razem krzyczał i się rzucał bo myślał że dam mu też 5 zł. Zagroziłam że wezwę policję i się zmył. Następna nauczka- nie mylić dobroci z naiwnością.Nie warto było pomagać.Chciałabym znaleźć w sobie siłę i wreszcie zerwać ten kontakt, za każdym razem powinnam wzywać policję. Może była mi ta lekcja znów potrzebna żeby nie mieć wyrzutów sumienia.
Poza tym się zastanawiam, może ktoś z Was wie.Jest nowy rok czy jeśli złożę nowy wniosek do GKRPA to czy na nowo powołają biegłych i znów poddadzą go ocenie czy już tamta opinia (zmiany psychiczne, degeneracja) przekreśliła możliwość aby wysłać go na leczenie przymusowe? Nie znalazłam w internecie odpowiedzi. 
 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/22 14:23 #32 przez dzordzklunej
dzordzklunej odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Hej Leda.Dobra co u ojca to juz wiemy,a co u Ciebie?Jak tam Twoje leczenie?Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/22 14:36 #33 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
U mnie dobrze. Zajmuję się sobą i swoim życiem. Na terapię nie uczęszczam bo nie ma u mnie typowej DDA. Wiem jak to wygląda z boku... Piszę o ojcu ponieważ łączy mnie z nim mieszkanie które oddziedziczyłam po śmierci mamy i on jest tam zameldowany ale to JA muszę pokrywać koszty i ponosić konsekwencje a procedura eksmisji też nie należy do łatwych. Emocjonalnie ja sobie raczej radzę, oczywiście nie da się przeżyć takiego życia i być całkiem normalnym i zdrowo myślącym ale myślę że moja świadomość jest na wysokim poziomie. Ja sobie nie radzę z prawem i procedurami i dlatego przyszłam tu po pomoc.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/24 11:04 #34 przez Leda
Leda odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
Witam serdecznie.
Pomyślałam że napiszę już ten ostatni raz. Dlatego że jestem anonimowa, wyrzucę moje refleksje. Może coś komuś pomoże. Powinnam to zrobić na terapii ale nie ma u mnie w mieście typowej dla ludzi DDA a ja przez lata nauczyłam się sobie radzić.Oglądam teraz serial informacja zwrotna i przyszły pewne refleksje.
Ojciec-zakładam że zaczął pić jak miał ok 18 lat,jeszcze pewnie towarzysko. Został ojcem późno bo po 30 a więc wtedy jak się urodziłam on już pił pewnie z 15 lat.Pewnie wtedy mniej więcej zaczął tracić kontrolę ale jeszcze ogarniał. Mam dobre wspomnienia tak do wieku 5-10 lat. lepsze gorsze chwile, spacery po lesie. Potem płynął dalej, nie wiedział co lubię, czym się interesuje.Więzi między nami zaczęły zanikać ale moja uwaga była skupiona na tym lepszym rodzicu. Ratowaniu..byłam miła, grzeczna,wręcz niewidoczna , spokojna. Pił dalej, potrącił staruszkę autem, rozwód, wyrok za znęcanie.Nie będę się nad tym zbyt wiele pochylać ale to jest masę lat. Teraz po 40 latach picia jest wrakiem, mnie nie bił ale mamę tak.Nie chce mu pomagac ale nie chce tez mu szkodzić. Ma cholernie dobre geny, ma naprawdę silny organizm. Widziałam dwa lata temu na karcie ze szpitala 5,25 promila, w prześwicie trzeźwości pytam go jak? Jak można tak chlać? A on odpowiada ano łatwo a ten tamten Zdzisiek to miał 7. Wydusiłam też niedawno słowo przepraszam ale niewiele to dla mnie znaczy.Szkoda słów..
Mama-kochająca mnie bezgranicznie,dobra kobieta, nie idealna , miała niskie poczucie własnej wartości,współuzależniona, stwarzała komfort picia, kat i ofiara, otaczała mnie opieką i dzięki niej nie jestem typową DDA. Ale sama stała się wrakiem, zbyt boli żeby pisać więcej, przeżywam żałobę i nie chcę już więcej ujawniać o niej Chciałabym żeby kobiety odchodziły od alkoholików wcześniej ale świata nie zbawię.
Ja-w drodze po szczęście, mam wspaniałą rodzinę,nie mam nałogów,wszystko jest dla ludzi, bardzo nie chciałam powtarzać schematów, chociaż mam wiele cech DDA, udało mi się poznać fajnego chłopaka (męża) choć to było trochę szczęście od losu, bo co nastolatka może wiedzieć...Wierzę w zasady moralne.Jestem szczęśliwa, dumna że pokazuję dziecku inny świat chociaż sama jestem zagubionym dzieckiem. Pewnie popełnie błędy i popełniam, ale szukam,staram się całe życie pracować nad sobą.Dbam o siebe, na każdym etapie życia inaczej,wcześniej instynktownie teraz bardziej świadomie. Jestem zmęczona , ale nie na wszystko mam wpływ.lubię siebie, lubie spacery po lesie i po górach, kocham zwierzęta.Każdy ma swoją historię.
Pozdrawiam Was serdecznie
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, Krysia 1967, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/24 20:34 #35 przez Alicja
Alicja odpowiedział(a) w temacie Jak długo jeszcze
We wcześniejszym poście pisałaś na temat opinii biegłych. Taka opinia jest ważna dwa lata . Myślę że i nowa ,nic innego by nie zawierała bo raczej zmiany w mózgu się pogłębiają a nie cofają. Co do dps- u ,jeśli ojciec miał wyrok za znęcanie się nad matką i tobą,to jesteś zwolniona z ponoszenia odpłatności za DPS. Nie musisz ojca wozić do psychiatry by wydał ci zaświadczenie do ubezwłasnowolnienia, jest teraz psychiatria środowiskowa i psychiatra sam przyjeżdża do domu. Ponadto sąd może sam nakazać wykonanie takiego badania. Najtrudniejsza sprawa,to znaleźć DPS dla czynnego alkoholika,ale tym będzie martwić się już ops. Podziwiam cię,że mimo wszystko,umiesz tak trzeźwo myśleć. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.