Zapraszamy na nowe forum, to forum jest obecnie jako archiwum i historia

 

www.niepijemy.pl

 

 

 
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

Wątek Kasi

Więcej
2023/08/31 10:15 #2031 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

Gratuluję 
Walniecie pięścią czasami jest ważne,  choć ja  wolę bardziej spokojne środki perswazji
Bardzo dziękuje za gratulacje.Tak masz racje lepiej rozwiązywać wszystko na spokojnie,asertywnie.Zgadzam się z Tobą.
To walnięcie pięścią w stół..miałam na myśli stanowczość,nie wierze już samym słowom.Liczą się dla mnie czyny.
Jestem ogólnie osobą która jak to mówią" nie da sobie w kasze dmuchać" .Oczywiście nie zawsze tak było.Praca i praca nad sobą.Teraz dziś zbieram owoce tej pracy.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/09/14 12:45 #2032 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Wróciliśmy z domków tydzień temu.Odpoczeliśmy oj to na pewno.Domek stał na takim odludziu że nawet ja byłam zaskoczona,to było pozytywne zaskoczenie .Mayka też była bardzo szczęśliwa i biegała ile się dało.Najbardzoej uwielbia spacery kiedy idziemy z mężem razem.Lubi jak stado  trzyma się razem. 

Wieczory i noc miały swój klimat.Ciemno jak w czterech literach  o latarni można tam zapomnieć.Wychodzisz sobie na taras i słychać szum liści i szum wody ( 50 m od domku) a wyobraźnia działa 
W nocy też leżac już w łóżku analizowałam każde skrzypnięcie domku (wiadomo że drewniany domek pracuje) Na szczęście miałam obok łóżka psióra.

To był dobry czas..lenistwo,milion zebranych grzybów,Netflix,gorąxe jakuzzi,spacer o 5 rano z psem w piżamie po lesie   i dobre jedzonko.

Dziś siedze sobie w Pl i pije kawe.Babcia drzemie,za oknem chyba burza się szykuje.Mega zakupy zaliczyłam    powinni mi tego zabronić .

Dziś z babcią byłyśmy u dziadka na cmentarzu.Brakuje mi go .To był wspaniały człowiek.Pozostały wspomnienia...

Byłam też u rodziców.Z mamą kontakty poprawne,postawiłam granice i powiedziałam wprost jakiś czas temu.Potrafimy jechać na zakupy i porozmawiać.

Ojciec..hm to inna bajka.Przed przyjazdem zastanawiałam się czy wogóle powiedzieć mu dzień dobry..serio o tym myślałam.Przegadałam to z terapeutką.
Wchodząc i widząc ojca powiedziałam Cześć.Tylko tyle i aż tyle.Oczywiście po moim wyjeździe będą komentarze i docinki w kierunku mamy...oooo jaką Ty córke  wychowałaś   nie rzuciła się w ramiona , jestem tego pewna.Dziś to mnie nie boli.Fajnie tak. 

Wyjeżdzając z is mówie do męża...Musicie sobie jakoś dać rade   ...jakoś tak mi się powiedziało   obiadów nie wekowałam.
Mój mąż na moje słowa odpowiedział...jak musimy to sobie poradzimy. To jest ciekawe.Właśnie...jak MUSIMY to sobie radzimy,jak nie musimy to sobie nie radzimy.To taka złota myśl 
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, williwilli55, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Mamuska77, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/10/04 17:20 - 2023/10/04 17:23 #2033 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Taka sytuacja 
Młodszy wczoraj nas poinformował że tam gdzie mieszkali ( wynajmowali mieszkanie) to niestety ale dom będzie na sprzedaż i będą musieli się wyprowadzić...Młodszy wczoraj żartował..Mamo los chyba nie chce abyście mieszkali sami   
Powiedziałam..synu nawet mnie nie denerwuj 

Na szczęście młodszy zamierza coś sobie ogarnąć nowego.Przeprowadzka do mamy to już ostateczność.
Zdrowe zachowanie ale stracha nam napędził co nie miara  to tak pół żartem pół serio.

Wczoraj śmialiśmy się bo jak nie młody..młodszy z dziewczyną mieszkali u nas troche,babcia też była jakiś czas...w ostatnim czasie też mieliśmy lokatorów na troche całą trójke...i kiedy człowiek w końcu cieszy się ciszą i spokojem to znowu coś 

Młodszy wię że gdyby potrzebował pomocy to jesteśmy ale on chce wszystko sam,nie chce być bananowcem jak to mówi. 

 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2023/10/04 17:23 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Tomasz23, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/10/19 10:40 #2034 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Takie przemyślenia z ostatnich dni.Troche się nad tym pochyliłam w ostatnim czasie.Szczególnie wtedy kiedy na forum trafiły kolejne mamy.

Pomyślałam sobie że te ostnie 5 lat były ciężkie.No może nie ostatnie dwa lata ..ale tak ogólnie.
W tych pięciu ostatnich latach dużo się działo.

Dziś mój syn ma 24 lata..za chwile stuknie 25.
Gdzie byśmy byli gdybym nie trafiła na terapie i forum?

Wtedy jego choroba by się rozwijała na całego.Nic by go nie stopowało.Oczywiście że przede wszystkim On postanowił coś zmienić.To On o siebie zawalczył..a ja stawiałam granice .Potrafiłam to zrobić właśnie dzięki terapi.To mu tylko pomogło.Rodzic który też się leczy.Tego jestem pewna.
Odebrany został mu komfort picia i brania.
To właśnie dzięki terapi..boziu ile tego było..

Najpierw prywatny ośrodek ( zapłacił sam ) w Ślesinie.
Następny był Toruń..terapia 6 miesięczna .Wywalili go po 3 miesiącach
Następne..Karnice.6 miesięcy.Którą ukończył.Z perspektywy czasu był wtedy najtrzeźwiejszy.Miał fajny świeży i trzeźwy umysł.Wszystko tak fajnie poukładane.
Następny..Monar..2 dni i wyszedł
Po roku czy dwóch znów był Monar..do którego nie dojechał.
Po tygodniu znów Monar..3 dni chyba..
Następny Detox na is 10 dni ukończone i terapia miesiąc w ośrodku.To była jego droga...

Musze wychodzić ,więc dopisze później.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/10/19 11:54 #2035 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Jestem jestem...musiałam pilnie jechać ale już jestem.Nie lubie rzeczy nie dokończonych więc dopisuje.
Tak to była jego droga.Droga mojego syna.Jednak troche mu w tej drodze pomogłam.Nie chce napisać " dzięki mnie dziś jest trzeźwy" bo to by była bzdura.Dzięki sobie dziś jest trzeźwy.
Matki/rodzice którzy tu trafiają,chodź 95% są to matki.Szukają tego złotego środka jak uleczyć i jak pomóc temu swojemu dziecko.Co mówić a czego unikać aby nie pogłębić tego stanu.Dziś uśmiechnełam się pod nosem  oj jak ja dobrze znam takie pytania..co zrobić żeby go uleczyć 
Code:
 sama zadawałam takie pytania.Liczyłam wtedy na gotowy przepis.Takie miałam myślenie.,że ja matka go ulecze.
Drogie mamy musicie tą całą energie i zaangażowanie obrócić w swoją strone.Skupić sie na sobie.

Tak jak napisałam...dziś mój syn jest trzeźwy aleeee to jeszcze jest droga którą musi pokonać sam.Procentów w organiźmie brak aleeeee jeszcze musi doświadczyć.Jeszcze nie zdaje sobie sprawy z potęgi tej choroby.Idzie według podręcznika...oj no bez przesady...Jeszcze utrzymuje kontakt z dawnymi kolegami.Jeszcze będąc na bezcłówce kupi koledze alkohol bo się "opłaca" ....i cóż ja moge? nic nie moge.To jego doświadczenie ,więc niech doświadcza.

Ja dziś jestem spokojna i wiem że nie mam na nikogo wpływu tylko na siebie.


 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jadwiga, andrzejej, jerzak, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek, Emma, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/10/26 08:49 #2036 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

nawet jak normalnie jest Was 3 -4 to jest to wielkie G.

Kasia, znasz zasady i regulamin forum. Wulgaryzmy wykropkowane itp to wciąż wulgaryzmy. Tym razem uniknęłaś bana ponieważ podobną sytuację miały dwie inne osoby i nie została im zwrócona uwaga ale już wszyscy dostali ostrzeżenia. 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/10/26 15:18 #2037 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Alex powiem Ci że pisząc to słowi i jedną literke myślałam nad tym...i przeszło przez myśł że być może inaczej to napisać  a tu taka niespodzianka  .
Nie wolno ignorować lampek  .Przyjmuje ostrzeżenie i obiecuje pisać inaczej następnym razem.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/11/10 21:09 - 2023/11/10 21:15 #2038 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Zbieram się od dwóch tygodni aby tu napisać ale brak czasu ..doby..jak to u mnie.

Co u mnie hm..ogólnie dobrze ,a nie ogólnie to nie jest źle.

Teraz siedze sobie na dyżurze- piętro 7 i co 15 min aktualnie jest trzęsienie ziemi.Teraz jest mało odczuwalne bo jestem w stolicy a to 40 km od wulkanu. Daje o sobie znać.Tak się przypomina od 26 paź.
Ten wulkan jest niedaleko mojej chałupy  .Dokładnie 15 km .
Mieszkan obecnie na półwyspie i cały półwysep jest postawiony w stan gotowości.
Bardzo narażona jest miejscowość Grindawik.Wulkan może wywalić ludziom lawe pod oknami.Tam ludzie są spakowani i gotowi w razie ewakuacji.
Trzęsienie ziemi nie jest przyjemne.Budynki są przystosowane i tu nie ma obawy,ale jest to dużu dyskomfort.
Śpisz sobie i nagle trzepie pokojem...to takie wrażenie jakby wielki ptak trzepotał skrzydłami...
Wczorajszą noc spałam dobrze,cisza była..
Dzień wcześniej było kiepsko...byłam sama z psem.Mąż na noc w pracy...i tak całą noc tuliłyśmy się z psem.Chcąc nie chcąc człowiek się stresuje i serce nagle zaczyna przyspieszać...

Czy się boje  nie raczej nie.Poprostu to jest mocno męczące,długo trwa...ludzie są tym zmęczeni,ile można nie spać,to takie życie w gotowości.Jestesmy zabezpieczeni.Mamy zapasy.Może wystąpić przerwa w dostawie wody i prądu.
Pomimo tego czekamy aż wybuchnie i już nie będzie tak trzepotało.


Co tam jeszcze...  aaaa moja wnuczka.
Ostatnio doszłyśmy do porozumienia i zrozumienia aby mówiła mi Kasia.
Dla mnie to obca dziewczynka.Którą znam od paru miesięcy.Ma 9 lat.
Jakoś tak mi dziwnie kiedy mówi do mnie babcia Kasia  .
A tak serio serio to my się dopiero poznajemy.Śpi u nas na wekend.Rozmawiamy.Ciesze się kiedy przychodzi.Bardzo się ciesze.
Gdy coś ciekawego widze w sklepie to mam dla kogo kupować.Fajnie  .

A tak jeszcze ogólnie to żyjemy sobie.Na spokojnie.Bez dzieci. Mamy psióra.Cisza i spokój.
Chwilo trwaj .
Jaki to komfort kiedy chłopaki przyjeżdzają na oboad i odjeżdzają  im mniej wiemy to dłużej żyjemy.
Chłopaki rozwiązują problemy sami.
Już nie potrzeba kontrolować wszystkiego i każdego ruchu.
Czuje się spokojna.Mam bardzo czysto w domu  ale oczywiście kocham moich synów i oni wiedzą o tym.Wiedzą że mogą na mnie liczyć.

 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2023/11/10 21:15 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Moni74, szekla, Jadwiga, Annika75, jerzak, Kasia39, Alex75, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Emma, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/11/10 22:38 - 2023/11/10 23:04 #2039 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

Katarzynka77 post=509903 userid=11297.Aż Ci zazdroszcze tych wnuczek.Ja jeszcze musze na nie poczekać.Chociaż kto wie :-? kiedy chłopaki zrobią taką niespodzianke. :ymhug:

No i zobacz Kasiu  ,co jeszcze nieco ponad trzy lata temu do mnie pisałaś,   ,a dziś ,mamy wnuczki w tym samym wieku,cudownie ,jakie fajne niespodzianki życie potrafi nam podarować.Pozdrawiam Cię cieplutko Babciu Kasiu    .
Ostatnia edycja: 2023/11/10 23:04 przez: Krysia 1967
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/11/14 10:25 - 2023/11/14 10:31 #2040 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Miejscowość o której pisałam ostatnio została ewakułowana w piątek o godz 23.Ludzie mieli 2-3 h aby opuścić miejscowość.Decyzje takie zostały podjęte po tym jak zaczeła pękać droga..Droga ta została zamknięta i zabezpieczona przez Policje oraz służby ratunkowe.
Mieszkańcy opuszczali miasto inną drogą.
Wracałam z dyżuru.Było przed 24...Aż stanełam na poboczu.Ciemno...sznur samochodów ..jeden za drugim..smutne było na to patrzeć że ludzie w środku nocy muszą opuszczać swoje domy.Musieli to zrobić dla swojego bezpieczeństwa.Łzy same się cisneły.Co muszą czuć Ci ludzie.
.Zaraz wszyscy Ci ludzie zostali otoczeni opieką przez innych.Całe społeczeństwo staneło na głowie.Islandczycy,polacy i wszystkie narodowości które mieszkają na is.Z 4000 mieszkańców tylko 160 zgłosiło się do Punktu czerwonego krzyża w nocy.Wszyscy zostali zaopiekowani.
Następnego dnia okazało się że tunel magmowy ma 15 km.Taki tunel może mieć średnice np 1 km  . Przebiega przez środek tej miejscowości.W sobote wszystko tam zaczeło pękać.Straszne to wszystko.

W niedziele i wczoraj służby postanowiły wpuścić do miasta mieszkańców pod asystą ratowników .Nie wolno było wjeżdzać swoimi samochodami.Tylko pojazdami służb.Każdy z mieszkańców miał 5 minut aby wejść do domu z Ratownikiem i zabrać najpotrzebniejsze rzeczy.I tak ulica po ulicy służby zawozili ludzi.
Na szczęście wczoraj zostały przywiezione prawie wszystkie zwierzęta.
Te biedne zwierzęta siedziały tam od soboty .Było duże prawdopodobieństwo że nie będzie można tam wogóle wjechać nikomu i wszystko tam zostanie.To było bardzo duże ryzyko dla wszystkich.

Teraz to tylko trzeba czekać...od wybuchu dzielą godziny lub dni..ale coś się w końcu wydarzy.

Od soboty jeździmy do pracy na zmiane.Ja jade mąż w domu z psem,ja wracam mąż jedzie.
Jesteśmy 20 km od tej miejscowości.
To dużo i nie dużo.Ryzyko jest takie że może pęknąć droga główna.Oboje pracujemy poza półwyspem.To jest jedyna droga którą można wjechać.Mamy psa.Nie możemy go zostawić na dłużej samego.Zabezpieczyliśmy się jeszcze.Klucze u sąsiadki w razie W.Porozmawiałam z nią.Zna Maye od małego.To są przyjaciółki od serca.

Czy się boje? Nie ,jestem spokojna.Trzeba czekać

Druga sprawa.
Moji rodzice.Milczą.Nie zadzwonią.Nie zapytają .Ja też nie dzwonie,chyba ich sprawdzam.Chyba JESZCZE chce/ potrzebuje potwierdzenia.Niby wiem że nie moge oczekiwać od nich takich ruchów bo zawsze tacy byli,ale boli gdzieś tam kłóje.Byłam takim niewidzialnym dzieckiem.
To poukładane na półce troche pospadało.Musze uporządkować.
Ostatnio słyszałam coś ciekawego.
Mówi się że każda matka kocha swoje dziecko.To nie jest prawda,bo są matki które dzieci nie kochają.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2023/11/14 10:31 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Jadwiga, sylwia1975, jerzak, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej, Emma, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/11/14 17:29 #2041 przez sylwia1975
sylwia1975 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Czesc ja mam kota emeryt marudny ma 18 lat i jest dosyc kosztownym emerytem,latam znim do weterynarza,teraz niby bo niby pol roku spokoju,po za lekami.w czwartek mam mnie pseudo wnuka loki ma 2 lata lubi obgryzac kwiaty,wysypywac ziemnie i jest prawie calym czarnym kotem,po za bialymi skarpetkami na lapach,wnuk i moj emeryt haha i sie nie lubia wiadomo tijger byl pierwszy jeden siedzi na gorze wczasie gosciny ,drugi na dole,loki skacze po ludziach ,to jest na dole,uf wulkan czutalam gdzies otym, pamietam taka sytuacje gdy nie zamnknieto klepy od rury i mnielismy cyrk sanpeid mi sie dobijal ,ze mam sie wyniesc w nocy zkotem pod pacha doslownie ,szukali i znalezli nam hotel w centrum,panie pokojowki sie skarzyly ze tijger podarl fierany im,no siedzial tam z sevenna i broil w pokojiku,6 tygodni juz mnialam dosyc zycia hotelowego ,wole mnieszkanie chociaz nie raz sie wkurzam ze musze sprzatac,mam nadzieje ze bedzie dobrze,kasiu trzymajcie sie,co do matki z moja nie rozmawaim pol roku a mnieszka 4 km s tad,mam dosyc obwiniania mnie,skoro taka prze s zemnie nie szczesliwa ,to teraz ma spokuj,czuje ogrom zlosci i nie sprawiedliwosci,ja mnialam rozne role nie widialna ,bohater ,koziol ofiarny. czego sie tu po nich spodziewac ,wieczne ofiary

Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/11/18 15:50 #2042 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Chciałam napisać w wątku " dziś się ciesze " ale radość to za duże słowo.
Czuje spokój,zajmuje się swoimi bierzącymi sprawami i tym co zaplanowałam robić.Ubrałam okna w piękne niebieskie gwiazdy.Powoli szykujemy się do świąt ( ozdoby i cuda na kiju) 

Czekanie fajnie nie jest.Bezsilność .Nie mam wpływu,czekam co będzie.

Trześienia ustały te mocne,czasem można jeszcze odczuć coś małego,jest ich dużo ale już nie spinają całego ciała w sekundzie.To nie oznacza że zagrożenie mineło.Magma zrobiła sobie tunel i teraz czekamy gdzie postanowi wydostać się na powierzchnie.
Podobno dzieli nas kilka dni od tego co nastąpi.Może to też być kilka godzin.
Nie boje się tak jak pisałam wcześniej.Jestem przygotowana.Woda,gaz na grilu.W razie w gdyby nie było przez jakiś czas prądu i wody.
Kiedy robiłam kurs na ratownika to zakupiłam torbe.Wyposażenie RO.W tej torbie mam wszystko co mogłoby być potrzebne.Sprawdzałam ostatnio wszystkie daty.

Tydzień temu zamówiłam stół na 8 osób.Rodzina się powiększyła. .Wigilia będzie u Nas.Ciesze się nardzo się ciesze.
Dziś czekam aż go przywiozą.
Na wekend mamy  Nikol.
Właśnie wpadła zjadła zupe i poleciała grać w piłke ze znakomymi.Bardzo kocha piłke nożną.

I jeszcze najważniejsze.Chciałam tu podziękować osobom które do mnie napisały i z którymi rozmawiałam.Nawet nie wiecie jakie to było dla mnie ważne.Ważne że jest ktoś kto martwi się troche.Że nie jestem obojętna.To miłe.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jadwiga, jerzak, Alex75, Krysia 1967, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/11/19 19:27 #2043 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Dziś był ciekawy dzień.Fajnie się rozpoczął.Pojechałyśmy z Nikol do piekarni.Podjeżdzamy i widze samochód.Piękny..czarny..z flagą islandi i  rejestracją  1.To samochód prezydenta.
Wchodzimy do piekarni a Pan Prezydent rozmawia sobie z dwiema turystkami.Wszystko tak na luzie.Nie ma ochrony,nie ma zamieszania.Jedni kupują chleb...inni czekają w kolejce,jeszcze inni nie zwracają dużej uwagi.
Prezydent na Islandi jest dla ludzi.Ma bardzo duże poparcie i duży szacunek społeczeństwa.Porozmawia zawsze z każdym kto będzie potrzebował.
Mowie do Nikol to Prezydent Islandi,chcesz z nim porozmawiać? Widziałam że robi to na niej wrażenie ale się wstydzi.Czekamy.Prezydent się odwraca,oczywiście jest ubrany w garnitur ale jest taki zwyczajny,uśmiechnięty.Widzi że czekamy na niego.Podchodzi.Podaje najpierw ręke Nikol ,przedstawia się.Mówi po islandzku.Wita się również ze mną.Mówie...Nikol nie mówi po Islandzku tylko po angielsku,nie ma to dla niego problemu,zaczyna rozmowe z nią po angielsku...pyta jak ma na imie..czy mieszka na islandi lub czy przyjechała z wizytą...Bardzo fajna i zwykła rozmowa.Ja też porozmawiałam.Tak zwyczajnie,tak normalnie.Mówił że przyjechał na półwysep w sprawie ludzi z Grindaviku.Rozmawiamy o tym chwile.
Pytam czy możemy zrobić zdjęcie .Odpowiada OCZYWIŚCIE  .
Taki dzień wchodzisz do piekarni a tam głowa państwa która trzyma w ręce papierową torebke z czymś słodkim 
Dostałyśmy energi na cały dzień po tym spotkaniu 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Jadwiga, Dahud, jerzak, freelander, Alex75, kubek3city, Krysia 1967, Martapatikuba, dzordzklunej, Waldek, Tomasz23, Marianna2022, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/08 12:47 - 2023/12/08 12:50 #2044 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Coś skrobne 
U Nas czas na " chłopaki się zaręczają".
Młody sie oświadczył 1 grudnia. Wybranka przyjeła oświadczyny.

Młodszy zaręczyny ma w planach na Nowy Rok.

Dziś poprosił mnie o pomoc przy wyborze pierścionka.Chłopaki w ostatnich tygodniach zasypali mnie zdjęciami i pytaniami ...może ten ?....może taki?...co myślisz?..
O diamentach wiem już wszystko.

Oczywiście Młody z Młodszym prześcigali się kto kupił lub kupi lepszy...
Młodszy pojechał do złotnika z tatą.Pooglądali..i wyszli.Młody zadzwonił do brata i jak się dowiedział że brat ma zamiar kupić za tyle i tyle..mówi do taty...ojciec zawracaj konie kupujemy najdroższy. chciałbym widzieć jak " Gwóźdź" kupi taki drogi  cyrk....

Wogóle Ksywka Gwóźdź ..to długa historia.Nasz syn kiedy był mały i ktoś pytał jak się nazywa ,nie potrafił wypowiedzieć dokładnie nazwiska( trudne mamy ) to właśnie mówił coś co było podobne do GWÓŹDŹ i tak został miatowany Gwóźdź.Najwięcej tego używał jego brat...jak był zły to odmieniał...Gwoździór ..
I taki mój młodszy syn ma przydomek.Wszyscy wiemy o co chodzi.

Pare dni temu jechałam z Młodym i tak fajnie się nam rozmawiało.Mówił za pare dni jakoś mija mi rok trzeźwości.Znów mi pomogliście stanąć na nogi.

My jak my ale to Młody zawalczył o siebie ponownie  za miesiąc skończy 25 lat.
Co u mnie...w wielkim skrócie...szykuje się do świąt. kupiłam wielki stół na 8 osób bo rodzinka sie powiększyła.
Teraz troche pisze na kolanie.Siedze w samochodzie i zaraz jade do pacjenta.Ściskam wszystkich .Tych co mnie lubią i tych co nie lubią też 
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2023/12/08 12:50 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, szekla, andrzejej, Annika75, jerzak, williwilli55, freelander, Alex75, kubek3city, Krysia 1967, Martapatikuba, dzordzklunej, Waldek, Tomasz23, Kaska42 and 2 other people also said thanks.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/08 12:55 #2045 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Wow, to się dzieje. Super, że się chłopakom układa 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/08 21:10 #2046 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
No więc Kasiu, ja jestem z tych co Cię lubią  .
Super Kasiu,cieszę się razem z Tobą,gratuluję Ci dwóch przyszłych synowych,będziesz fajną teściową .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/16 20:32 #2047 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Taka refleksja dzisiejszego dnia ...chwili.Zawsze tu pisałam i teraz też czuje taką potrzebe aby to wyrzucić w tym miejscu...

Dziś zobaczyłam na fcb że tato mojej oddziałowej zmarł pare dni temu...

Mam ją w znajomych od paru lat.Fcb wiele pokazuje.Widziałam na nim dobrego człowieka,ciepłego,kochającego psy( też labki).Pieski często jeździły z nimi na domek,na kamping.Zawsze były blisko tego właśnie Taty.Z tych zdjęć zobaczyłam że to dobry człowiek i fajna rodzina.

Moja oddziałowa też jest ciepłym człowiekiem.Otwarta na ludzi i pacjentów.

Więc dziś kiedy zobaczyłam tą wiadomość to pomyślałam o swoim tacie.Jakie to niesprawiedliwe.Tak jest niesprawiedliwe pomimo tego że wiem dobrze o tym że nie miałam na to wpływu."rodziców się nie wybiera" to prawda..
Też ktoś ich kiedyś skrzywdził bo "takie były czasy" oczywiście nie czasy ich skrzywdziły tylko rodzice bo być może ich też ktoś krzywdził...efekt domina..i leci pokolenie za pokoleniem.

Ktoś może napisać że jeszcze to wszystko we mnie siedzi i nie wybaczyłam.Pewnie że siedzi ale nauczyłam się z tym żyć.Będzue siedzieć właśnie w takich sytuacjach kiedy córka żegna kochanego tate.

Jeszcze pare lat temu,potrafiłam nagle pomyśleć o jakiej sytuacji (leżąc w łóżku przed snem) i łzy płyneły same.Przenosiłam się w czasie na chwile i czułam te wszystkie emocje..te baty..to upokorzenie...te wyzwiska...pod moim adresem.Byłam mała..byłam nastolatką...byłam młodą kobietą,a to wszystko działo się naprawde.Na żadnego z rodziców liczyć nie mogłam.

Opisze jedną moją myśl..(pracowałam troche nad tą sytuacją).Jako dziecko ...nie pamiętam ile miałam lat..może 11 /12..chciałam aby mój ojciec umarł.To nie było najgorsze,najgorsze było to że kiedyś sobie pomyślałam żeby go zabić.Wtedy uwolniłybyśmy się od niego obie z mamą .Pamiętam że on tak często leżał na kanapie a ja sobie wtedy tak pomyślałam.

Terapeutycznie- już wtedy wiedziałam że to wszystko co się dzieje nie jest normalne.Szukałam wyjścia.
Do czego doprowadza się dziecko? 

Moje dzieciństwo było bardzo kiepskie,słowo kiepskie jest bardzo delikatnym słowem.

I tak dziś zatrzymałam się na chwile.
Jakim dużym priorytetem są rodzice i rodzina.To są solidne fundamenty na całe życie.

Dzordz jakiś czas temu pisał o czymś co jest mi znajome.Ciocia i jej rodzina.Czasami tam jeździłam i nie chciałam wracać bo tam był śmiech,żarty i wszyscy się szanowali.

Nie martwcie się o mnie.Dziś mój post jest smutny,ale czasami jest gorsza chwila,na szczęście to tylko chwila.Już potrafie z tego odejść i cieszyć się życiem.

Terapeutka kiedyś mi powiedziała że pomimo tego wszystkiego dobrze sobie poradziłam w życiu.Ciągle szłam do przodu ,wiele osiągnełam i potrafiłam szukać pomocy.



 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, williwilli55, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek, Leda, Marianna2022, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • kordek000
2023/12/16 21:08 - 2023/12/16 21:15 #2048 przez kordek000
kordek000 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Nie trzeba wszystkiego wybaczać i się chyba nawet nie powinno tego robić. Bo czy powinno się wybaczać rodzicom, którzy lali dziecko czym popadnie i za byle bzdurę lub po prostu traktowali jak popychadło? 
Nie powinno być durnych wytlumaczeń i gadek pt. "Takie były czasy, wyrosłem na ludzi, dzieci muszą znać dyscyplinę". Tak, jasne. I potem są kolejne potargane pokolenia, bo to właśnie takie błędne koło. Jeden ten chory krąg umie przerwać i odciąć gruba kreską, a drugi swoje dziecko też będzie lał czy stosował inną formę przemocy. Ale takie chore, patologiczne (bo bicie dzieciaków to patologia, wyzwiska czy poniżanie też) rodziny będą, dopóki do zakutych łbów nie dotrze, że dziecko też człowiek. Czyli zawsze. Niestety.  
Szkoda, że po śmierci najpewniej też nie będzie sprawiedliwości, a powinien być osobny krąg w piekle dla oprawców dzieci i zwierząt. 
Ostatnia edycja: 2023/12/16 21:15 przez: kordek000

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/16 21:40 - 2023/12/16 21:41 #2049 przez Roza
Roza odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
 Kasiu ja do tej pory budzę się w nocy zalana łzami, moja matka wciąż drwi ze mnie w moich snach. To bolesne i tkwi bardzo głęboko w człowieku.
do tego moje ciało jest wciąż napięte i wyuczone gotowości w pogotowiu na ciosy.
chodzę na sztuki walk, mój nauczyciel nie mógł zrozumieć dlaczego gdy atakuje nie zasłaniam twarzy. Dlaczego? Bo jako dziecko nie mogłam się bronić przed brudna ścierka która ładowała na mojej twarzy. Uświadomiłam to sobie i teraz potrafię się bronić.
podobnie gdy robimy ćwiczenia „iron body”, czasem wydaje mi się, ze mi kości połamią i mimo bólu nie ustępuje, dlaczego? A No bo już moje ciało to zna…
dla mojego nauczyciela jestem kobieta zagadka.
a dla mnie on jest jak terapeuta mimo ze o tym nie wie
Ostatnia edycja: 2023/12/16 21:41 przez: Roza
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Katarzynka77, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/16 23:25 #2050 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

Ktoś może napisać że jeszcze to wszystko we mnie siedzi i nie wybaczyłam.Pewnie że siedzi ale nauczyłam się z tym żyć.Będzue siedzieć właśnie w takich sytuacjach kiedy córka żegna kochanego tate.
 

Mi pomogło zaakceptowanie mojej przeszłości - tego, że piłem nałogowo i krzywdziłem innych oraz tego, że rodzice wychowywali mnie tak, jak umieli (a kolorowo nie było). Jednak akceptacja przeszłości nie wiąże się z tym, że swoją przeszłość uważam za normalną, bo daleko mi do tego stwierdzenia. Po prostu przekonałem się, że mam wpływ tylko na siebie i na to, co aktualnie robię, nie na przeszłość i innych ludzi.

Mogę być tam, gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.


WWO - Mogę wszystko
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/16 23:36 - 2023/12/16 23:36 #2051 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Kordek  tak też jestem tego samego zdania.Nie da się wybaczyć wszystkiego,da się z tym nauczyć żyć.I ja tak mam.Jestem tego namacalnym przykładem.Odciełam się od rodziców na tyle ile potrafiłam i mogłam.Pilnuje mojego płotu aby go nie przekraczali.
Dziś już jestem dorosłą kobietą i potrafie zadbać o siebie Wiem co jest dobre a co złe.Wiem gdzie szukać pomocy.Wiem czym jest przemoc i jakie formy może przybierać.

Mój starszy syn jest w związku z kobietą która ma 9- letnią córke.Przyglądam się z boku.Kiedy będzie taka potrzeba zainterweniuje.Nie pozwole aby dziecko doświadczyło przemocy.Dlaczego o tym pisze? Bo mój syn jest alkoholikiem.Jest trzeźwy 12 miesięcy.Ma różne dni.Ma głody i nawroty.Dlatego w razie W jestem.Ja nie mogłam na nikogo liczyć jako dziecko.Nie było dorosłego który by mi pomógł.Dlatego jestem wyczulona na to.

Jestem też matką,oczywiście jak wiele rodziców popełniłam wiele błędów.Jednak na tych błędach swoich się uczyłam pamiętając jaki miałam dom w dzieciństwie.
Starałam się ze wszystkich sił być dobrym rodzicem.Czy byłam i jestem o tym wiedzą moji synowie.
Chłopaki dzwonią i wpadają na obiad.Kiedy potrzebują to rozmawiamy.Oni wiedzą że mają w mojej osobie wsparcie.Dziś /teraz zdrowe wsparcie.

Mam też psióra i nie wyobrażam sobie aby zrobić mu krzywde.Nie moge patrzeć na filmiki kiedy zwierze cierpi.Ludzie z tych krzywd zwierząt zrobili sobie biznes.Ważne aby pokazać filmik na fcb.Nie wierze w takie przypadki.

Różo doskonale wiem o czym piszesz.Swojego czasu chodziłam na Boks.Dlaczego chodziłam? Bo młodszy syn zaczął swoją kariere.Dobrze mu szło.Miał potenciał.Był młody kiedy zaczął 12 lat.Ja też się troche zainteresowałam,ale tak bardziej aby wywalić tą złość..to co się działo z moim drugim synem.To był czas kiedy się uzależnił.

Z własnego doświadczenia Różo powiem Ci że dopiero terapia mi pomogła pozbyć się tego napięcia.Polecam i tobie.Nie pamiętam czy uczęszczasz..To wszystko jest w głowie a nie w mięśniach.Tam trzeba zrobić porządki.

 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2023/12/16 23:36 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, williwilli55, Krysia 1967, kordek000

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/17 09:21 #2052 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

.Nie da się wybaczyć wszystkiego,da się z tym nauczyć żyć.
I ja się z tym zgodzę choć jak sięgnęłam pamięcią to już chyba nie mam w głowie uraz do innych osób.
Wybaczyłam Rodzinie.
 Wybaczyłam swoim oprawcom a co najważniejsze wybaczyłam sobie. Wybaczyłam sobie, gdyż wtedy w pewnym sensie godziłam się na to, nie radziłam sobie z tym wszystkim, to była moja nieudolność emocjonalna. Do dziś nie rozumiem tamtego mojego zachowania ale zaakceptowałam już swoją przeszłość.
Wybaczenie nie ma nic wspólnego z resetem pamięci, czasem coś wraca. Proces wybaczania to często jest bardzo długi i wcale nie musi zakończyć się happy endem. Bywa, że nigdy nie nastąpi. Warto jednak z pomocą pracy nad sobą osiągnąć ten stan, który daje wolność umysłu.
wiem, że nie zawsze jest to możliwe.

To o czym wspomniałam powyżej dotyczy tylko partnerów-oprawców. Tatę już ledwo pamiętam. Mamę zrozumiałam. 

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: williwilli55, Katarzynka77, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/17 10:26 #2053 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

Wybaczyłam sobie, gdyż wtedy w pewnym sensie godziłam się na to, nie radziłam sobie z tym wszystkim, to była moja nieudolność emocjonalna. 
Emilko za to zdanie Ci dziękuje.To bardzo ważne dla mnie.Zdanie klucz.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/17 11:47 #2054 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
To nie do końca Kasiu tak jest, bo to o czym pisałam zaakcentowałam, że dotyczy moich "katów". Ja wtedy byłam już dorosłą kobietą, już nie-mężatką ale wciąż Matką.
Ty pisałaś o Rodzicach. Zostałaś w tym schemacie wychowana i jako Dziecko, które rodzi się sie instynktem posłuszeństwa, nie miałaś wyboru na zgodę czy też niezgodę.
Zatem co masz tu sobie wybaczyć?
Późniejszy okres, wchodzenia w dorosłość....tak. Myślę jednak, że wyruszając na Islandię  zadbałaś o siebie.

Wspaniałym jak dla mnie obrazem nieuwarunkowanej miłości dziecka do rodzica jest film "Bączek". w oryginale "волчок". Kiedyś był na YT, teraz go nie widzę. Wiem, że warto poszukać, obejrzeć, popłakać

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/17 13:41 #2055 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

Ja wtedy byłam już dorosłą kobietą, już nie-mężatką ale wciąż Matką.
Myślę jednak, że wyruszając na Islandię  zadbałaś o siebie.

 
Emilko byłaś chora,chorowałaś na alkoholizm.Byłaś w czynnym uzależnieniu.
Wiesz co jest najważniejsze? Że w końcu postanowiłaś o siebie zawalczyć.
Od nie pamiętam 7..8 ..lst jesteś trzeźwym rodzicem i masz wspaniały kontakt z córką.Mówiłaś o tym i pisałaś wielokrotnie.Odzyskałyście sie obie.Moge napisać postarałaś się to naprawić.
Tu chce chyba powiedzieć że u mnie widoków brak na mojego ojca który jest w czynnym uzależnieniu.
Każdy popełnia błędy w życiu,w byciu rodzicem.

Tak Emilko kiedy wyjechałam na Islandie to zrobiłam bardzo dużo dla siebie.3500 km robi swoje.To był ten wysoki mur który postawiłam przed rodzicami.
Mur- ciężej go pokonać,trudniejszy do sforsowania.Tak bym to określiła.
Dziękuje Emilko

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/18 23:56 - 2023/12/18 23:58 #2056 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
I wybuchł wulkan na is .Jest ogromny.Przeraża jak się na niego patrzy z daleka.Jest od nas jakieś 15- 20 km.Jest naprawde wielki.Zrobiła się wielka szczelina na długość 10-15 km

..wszystko idzie w strone tego miasta które było ewakułowane.Miasto pękło na pół...

Godzine temu wywalił bez ostrzeżenia.Nikt się tego nie spodziewał.Nagle zobaczyłam czerwone niebo..
Wszyscy wyszli...sznury samochodów.

Mieszkamy na górze.Nie wiem czy czuje strach.Nie potrafie opisać.Nie wpadam na pewno w panike.

Jutro może być zamknięta droga.Czas pokaże co będzie.Mam prace w Reykjaviku.To jedyna główna droga.Od wulkanu oddalona w odległości 10-15 km.Nie wiem,tak myśle .
Musze zabrać psa do pracy.Chyba tak zrobie.Pomyśle na spokojnie.

Potęga natury i człowiek staje się bezsilny.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2023/12/18 23:58 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, jerzak, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek, Tomasz23, Marianna2022, Emma, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/25 00:06 #2057 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Leże sobie na kanapie i odpoczywam w końcu. kuchnia i stosy talerzy ogarnięte a reszta się jeszcze myje.
To była dobra Wigilia.Fajny czas spędzony wspólnie

Na wejściu odbierałam telefony ( zapowiedziałam już wcześniej)   nikt nie protestował.I wiecie że życie dalej się kręci gdy nie ma się telefonu przy sobie.Zebrałam sztuk 7 ,swój też dałam do depozytu
Spędziliśmy wszyscy wspólny czas na rozmowach,było troche żartów ,wspomnienia kto i kiedy zrobił coś głupiego i dobre jedzenie.Objedliśmy się jak bąki.
Naszykowałam tyle że starczyło by na dwie wigilie.Już dziś obiecuje sobie że za rok zrobie mniej 

Zapakowałam chłopakom do pojemników i zabrali.

Chłopaki mają poprawny kontakt ale wiem że u młodszego siedzi to w środku.Ma do niego żal .
Staram się czasami z nim o tym pogadać ,a w zasadzie wymienić pare zdań.Nie chce pouczać i naciskać.Wiem że Oni muszą o tym porozmawiać sami.Tak szczerze.Kiedy to będzie nie wiem.Nie mam na to wpływu.
Nie skaczą sobie do gardeł,zachowują się poprawnie .Potrafią porozmawiać,opowiedzieć coś śmiesznego z pracy.Dziś połamali się opłatkiem.Jednak ten mur jest.On jest niewidoczny dla ludzkiego oka.Mam nadzieje że kiedyś ten mur zostanie zburzony.

Oczywiście Wigilia odbyła się bez alkoholu.Dla mnie to oczywiste.Wspieram syna.
Mamy w domu jakiś tam alkohol.Jednak nie używamy go gdy wiemy że ktoś ma "alergie" na niego.

Młodszy odebrał pierścionek zaręczynowy.Zaręczyny już za tydzień.Bardzo się ciesze.

Wulkan już wygasł.Wywalił potężny ale po trzech dniach już było po wszystkim.Dobrze że to już za nami.


 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Jadwiga, andrzejej, williwilli55, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek, Tomasz23, Emma, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/02 18:33 #2058 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
I mamy nowy rok 
Ten stary przyniósł dużo dobrego .Chłopaki się zaręczyli...obydwaj  się działo.
Młody 1 Grudnia a Młodszy 31 grudnia 
Młody pojechał do Pl. z rodzinką.Jeszcze nie oficjalną ale już niedługo.
Dziś poinformowali Nas że Ślub odbędzie się 14 czerwca 2025 w Polsce .Byli oglądać sale i powoli wszystko zmierza ku temu.

Emilkoooooo szykuj się bo Maya już wie że przyjedziesz do niej  aby ją pilnować.

Co przyniesie ten rok to aż się boje 
Dziś mi przyniósł pękniętą szybe w samochodzie.

Młodszy pożyczył od matki samochód ,a tak w zasadzie to matka sama wcisneła...weź większy  to suv  napęd na 4 , tam będzie dużo śniegu,będą trudne warunki itd itp...i dziś kiedy wracali kamień uderzył.
Życie.Najważniejsze że nic się nie stało nikomu.To jest priorytet. 



 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, szekla, jerzak, freelander, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek, Tomasz23, MatiX83, Emma, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/02 19:46 #2059 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Kasiu...ja nie mam co się szykować. Ja już tam jedną nogą jestem
Czerwiec powiadasz? Hmmm, białe noce

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/10 15:19 - 2024/01/10 15:25 #2060 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Siedze w samolocie.Właśnie wybieram się do Pl.
Nadszedł czas że musimy umieścić Babcie ( moją teściową) w Domu spokojnej starości.Ostatnie tygodnie pomogły nam podjąć tą decyzje.Jesteśmy zmęczeni już tym wszystkim.
Ja to zrobiłam.Ja zadzwoniłam i postawiłam granice babci.Pierwszą od 55 lat jej życia.Ja mam wiedze i widze co się dzieje z męża bratem i jego żoną.Ich to dotyka najbardziej.Ja jestem daleko i nie nabieram się na jej manipulacje i kłamstwa.Ktoś mi kiedyś powiedział że jestem " ostra" a ja bym powiedziała że mam niską tolerancje na manipulacje i kłamstwa.
Jestem " żmija" tak powiedziała babcia a ja wiem że mam dość.Nie tylko ja oczywiście.Mój mąż ,jego brat i żoną zgadzają się z tą decyzją.Wszyscy chcą żyć.Nie martwić się czy babcia wzieła tabletke x6...czy może x10...czy znów ktoś jej przyniósł piwo do domu...i że znów się przewróciła.
Ktoś powie ale robimy coś wbrew jej woli.Być może tak ale musimy zadbać o jej bezpieczeństwo bo sama nie dba.Papiery podpisała.Szczęśliwa nie była .
Zrobiliśmy wszystko aby mieszkała w domu swoim po śmierci dziadka.Staneliśmy na głowie.
Jednak uzależnienie od alkoholu i leków robi swoje.
Jutro czeka mnie trudny dzień ale dam rade.
Trzymajcie się cieplutko.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2024/01/10 15:25 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, szekla, jerzak, williwilli55, Alex75, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Leda, Marianna2022, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/10 23:33 - 2024/01/10 23:38 #2061 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Pamiętam jak pisałam tu o każdym kroku.Dziś jest taka właśnie chwila i potrzeba.
Doleciałam i dojechałam na miejsce.
Już się zaczeły babci manipulacje i kombinacje.Jutro nie pójdzie tylko w piątek  

Powiedziałam prosto...ja tu nie przyleciałam na kawe 3500 km.Jutro czyli w czwartek ( w zasadzie już jest czwartek) mamy być na 11 w ośrodku.Będzie czekał lekarz i pielęgniarka.Babcia kombinuje ...no dobrze jutro pojedziemy na 11 ale nie zostane tylko pojedziemy w piątek.Na pytanie dlaczego? Odpowiada no bo tak.

Musze mieć plan B.Już go sobie układam w głowie.
Czuje że coś jest na rzeczy.Coś się szykuje.

Kiedy przyjechałam czekał na mnie brat męża.Podał kase jaką trzeba wpłacić za pierwszy miesiąc.
Szkoda mi go bo płakał,Dorosłe dziecko alkoholików...nie rozumie że tak trzeba,że już dłużej nie można tego ciągnąć bo to niszczy całą rodzine,ciągnie całą rodzine.On płacze bo czuje się winny że ją tam umieszczamy.Niby wie to co do niego mówie i rozumie ale ...odzywa się gdzieś w środku mały chłopiec który mówi może jeszcze jedną szanse jej damy...a ja wiem jak to wszystko działa.
Babcia jest w fazie chronicznej ,nie czuje wstydu,nie czuje że szkoda rodziny.
Nikt nigdy nie postawił jej takiej granicy.Zawsze było tylko gadanie,straszenie i tak wkoło.

Dziś np.pod bramą leżała reklamówka z zamrożonym mięsem ,jakaś wędlina i butelka pusta na piwo...to nie leżało tam przypadkowo.Babcia to zostawiła dla kogoś kto jej przyniesie to piwo..
jakiś czas temu opowiedziała mi o tym.Przynosi jej piwo sąsiad z osiedla a że ona nie ma kasy ,a on nie ma pracy to jest taka wymiana.I to jest właśnie to samo .

Babcia pije od 55 lat,nie tylko pije ale jest uzależniona od leków.To są silne leki,na rynku od dawien dawna.Każdy zna ten lek.Nie będe tu pisać bo regulamin.I tak od tych 55 lat uzależnienie się rozkręcało.Ona piła i brała leki od zawsze od kiedy ją znam.Czyli od 27 lat.
Od 10 lat jest strasznie.Tego się nie da opisać słowami,to trzeba zobaczyć i poczuć na własnej skórze.Temat rzeka.....
Babcia chyba z 15 razy uległa wypadkom pod wpływem alkoholu i tabletek.
połamane ręce,noga,miednica,pęknięty kręgosłup który cudem się zalał jakoś.Wtedy była mocno zdziwiona i nie wiedziała jak jej się to stało.

Siniaków milion,na buzi plecach...miała takie siniaki że buzia była cała czarna lub całe plecy i według niej wszystko było zawsze ok.

Pamiętam jej rozciętą głowe.Byłam wtedy w Pl.Nie chciała jechać do szpitala.Rana miała chyba z dwa dni,włosy przyklejone do rany.Musiałam ją wsadzić pod prysznić i moczyć aby to odkleić.Golić pół głowy.Zakładać specjalne szwy bo ona nieeee chciała do szpitala bo wszystko ok...Nie mogłam jej tak zostawić.

Kobieta która ma 77 lat a wygłąda jakby miała ze 100.To jest straszne.

Czeka mnie jutro ciężka przeprawa z babcią.
Ogólnie to My obydwie synowe jesteśmy najgorsze.Jesteśmy obydwie wrogami alkoholu.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2024/01/10 23:38 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Moni74, szekla, jerzak, williwilli55, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Leda, Marianna2022, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/11 06:32 #2062 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Dużo siły wewnętrznej Kasiu i pomyślnego rozwiązania tej trudnej kwestii życiowej 

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Krysia 1967, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/11 07:45 #2063 przez Tomasz23
Tomasz23 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Kasiu, wielki szacunek za konsekwentne, trzeźwe działanie pomimo oporu chorej osoby.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/11 12:19 - 2024/01/11 12:24 #2064 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Dziękuje że mnie wspieracie.To jest bardzo miłe.
Zawsze można liczyć na forum i ludzi którzy tu są.

Pojechałyśmy na 11.Wcześniej skontakowałam się z Pania Dyrektor Ośrodka.Powiedziałam co i jak.
Dziś rano udało mi się rano podpytać babcie dlaczego chce iść jutro.Powiedziała że tak się nastawiła że pójdzie jutro.

Postanowiłam że dam jej ten dzień.Nie można na siłe.Tyle moge.Rozumiem że to nowa sytuacja dla niej i musi sobie to poukładać.

Ogólnie ta wizyta dziś przebiegła nie najgorzej.Babcia była bardzo rozmowna.Rozmawiałyśmy z pielęgniarką tak przy kawie.

Widze że najgorsze już za nią.Nawet dziś uśmiechała się do mnie pod nosem i poczęstowała cukierkiem 
Śmiałam się że jeszcze troche babcia mnie kocha jednak i wie babcia że to dla jej dobra.Dlatego że chcemy aby babcia była bezpieczna 24/7.

Zapłaciłam za pierwszy miesiąc.

Byłam zobaczyć pokój.Dwuosobowy z łazienką i telewizor.Babcia lubi oglądać.To jej też pomoże.
Ogólnie warunki domowe.Miła atmosfera.Odniosłam dobre wrażenie.

Aktualnie przyszła sąsiadka i babcia odrazu ją poinformowała.Ide do domu spokojnej starości i to zasługa Katarzyny...nie chciałam tego komentować nawet czyja to zasługa.Ugryzłam się w jęzor.
Na dziś to tyle.

 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2024/01/11 12:24 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, andrzejej, williwilli55, Alex75, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/12 12:04 - 2024/01/12 12:06 #2065 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Babcia już w Domu seniora.
Wczoraj spakowałyśmy się razem....mówiła to mi weż i tamto.Czyli się pogodziła i ochłoneła.
Oczywiście nie obyło się bez dobrych doradców.
Wczoraj stawiłam czoła cioci która stwierdziła....Katarzyna ale tak się nie robi 
Zapytałam ciocie a jak się ciocia robi...tak byłam złośliwa..Powiedziałam do niej ...fajnie się ciociu przychodzi na kawe i ciasto do pachnącego domu prawda?  a reszta spoczywa na nas.
Tak jak Ania mi wczoraj napisała Typowa Współuzależniona.Trzeba się poświęcić pomimo wszystko i tak trzeba.Ja się nie zamierzam poświęcać bo mam wiedze i świadomość.

Dziś rano jeszcze wpadła druga awanturnice.Taka znajoma rodziny.Która przychodziła jak mój teść jeszcze żył..kase pożyczała,a to dziadek coś jej wziął na raty ,a to przyjeżdzali z mężem na impreze...ale kiedy dziadek zmarł wszystkie korzyści się skończyły i już nie odwiedzała babci z taką częstotliwością.Raz na rok to było tyle.
Powiem Wam że byłam ostra i wywaliłam za drzwi dosłownie.

Dlaczego te osoby nas zaatakowały? bo babcia zrobiła z siebie ofiare.

Teraz moge zrobić ufff..Wszystko zakończyło się pomyślnie .

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2024/01/12 12:06 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, jerzak, williwilli55, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Kaska42, Ania14luty, Edyta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.