Zapraszamy na Nowe Forum,To Forum jest obecnie jako Archiwum i Historia

 

www.niepijemy.pl

 

 

 
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

Wątek Kasi

Więcej
2024/01/13 13:33 - 2024/01/13 13:38 #2066 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Wracam do domu.
Dziś dzwoniłam do babci.Odebrała i nawet powiedziała że jest dobrze.Jedzenie bardzo dobre.Pamiętali że babcia lubi owsianke a nie kasze manne.To ważne dla niej.Jest pomocne.

Są rzeczy na które troche narzeka...np wzieli ją na śniadanie na świetlice a ona najchętniej to leżała by w łóżku.
Tak funkcjonowała latami.Mam nadzieje że to się zmieni na fajny plus.

Babcia próbuje też wzbudzić poczucie winy mówiąc...nie dzwońcie do mnie i nie odwiedzajcie w niedziele.
Na mnie to nie działa.
Najbardziej dotyka to męża brata.Dziecko latami widziało dom pełen alkoholu.Wielokrotnie czuło złość i wściekłość.Dziś ma wyrzuty sumienia o płacze bo czuje się winne .
Potrzeba czasu dla wszystkich. 
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2024/01/13 13:38 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, williwilli55, Krysia 1967, dzordzklunej, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/15 15:18 - 2024/01/15 15:20 #2067 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Cyrku ciąg dalszy...a w zasadzie to nie cyrk tylko działanie współuzależnienia.Dziś babcia jest 4 dzień w ośrodku.I tak ogólnie nie narzeka ...ale pięknie manipuluje na poczuciu winy na rodzinie.

A rodzina czuje się winna...i szuka setki powodów aby babcia nie musiała tam być....a to pokój za mały a to współlokatorka za mało kontaktowa...( babcia mówi że to wspaniała kobieta) ale nie szuka się rozwiązania tylko szuka się wszystkiego innego.

Babcia przyrzeka na wszystko że zrozumiała,prosi o OSTATNIĄ szanse  nie prosi mnie oczywiście bo wie że ze mną nic nie ugra.

I brat męża się łamie a nawet powiedziałabym że idzie w kierunku aby wróciła do domu.

No cóż ,to jest prawda że nie da się komuś przetłumaczyć czegoś co jest oczywiste dla mnie.Oni tego nie rozumieją.
Nie mamy wpływu na innych tylko na siebie.Nie uratujemy tych którzy nie chcą być uratowani.
 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2024/01/15 15:20 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, andrzejej, williwilli55, Alex75, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/16 07:14 - 2024/01/16 07:28 #2068 przez emmocja
emmocja odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Hej Katarzynko.

Już drugi raz zdarza mi się, że nie widzę Twojego ostatniego posta. Tzn. w spisie ogólnym ostatnia wiadomość w Twoim wątku jest z datą 15 stycznia, a jak wchodzę do Ciebie to ostatni post mam z 12 stycznia.
Nie wiem czy to u mnie tylko tak jest?

A przy okazji pozdrawiam Cię serdecznie 

EDIT: po wysłaniu wiadomości wszystko mi się pojawiło. Cuda za cudami   

EDIT 2: "Nie uratujemy tych którzy nie chcą być uratowani." - kiedy moja mama zaczęła chorować to jeszcze przez jakiś czas piła. Brała sporo różnych leków. Kiedyś, w akcie totalnej rozpaczy, pozaklejałam całą kuchnię ulotkami z jej leków, z zakreślonymi czerwonym markerem słowami, że nie wolno przy nich pić alkoholu... piła jeszcze jakiś czas. Przestała dopiero, gdy nowotwór rozsiał się gdzie popadnie...
mnie - najbliższej, panicznie bojącej się o nią, a także całkowicie w nią zapatrzonej osoby, nie posłuchała..
Ostatnia edycja: 2024/01/16 07:28 przez: emmocja
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Katarzynka77, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/16 12:18 - 2024/01/16 12:20 #2069 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi

Przestała dopiero, gdy nowotwór rozsiał się gdzie popadnie...
mnie - najbliższej, panicznie bojącej się o nią, a także całkowicie w nią zapatrzonej osoby, nie posłuchała..
Emocjo fajnie że wpadłaś tu do mnie i coś napisałaś bo czuje się zaniedbana.

Jeśli chodzi o te cuda forumowe,to nie mam pojęcia co to się podziało.Jakiś czas temu dzordz z Krysią pisali że nie mogą mnie odszukać...przysięgam nic nie grzebałam w ustawieniach.

Pomyślałam sobie o tacie.W tym momencie.Czy jest jeszcze jakaś mała iskierka nadzieji że przestanie pić..

Jakiś czas temu pojechałam do Pl.Ojciec prosił o umówienie wizyty u okulisty.Pojechałam z nim.Weszłam do gabinetu.( mój tato jest osobą niewidomą) nie jest to całkowita niewidomość.Wszystko jednak zmierza w tym kierunku.
Pani doktor zapytała czy spożywa pan alkohol?
Odpowiedz ojca nieeee
A ja tak siedziałam z boku i się temu przyglądałam,i nie mogłam uwierzyć w to co słysze.Zanim tam pojechaliśmy to ojciec wypił setke..musiał..a teraz mówi że nie pije wogóle.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2024/01/16 12:20 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967, emmocja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/16 16:32 #2070 przez emmocja
emmocja odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Moja mama też się nigdy ani lekarzom ani nikomu innemu nie przyznała do picia. A ja myślałam, że to normalne, że tak właśnie trzeba - trzymać takie sprawy dla siebie.. ale nie wiedziałam wtedy nic o chorobie alkoholowej, mimo iż sama już w niej tkwiłam. 

Podziwiam Kasiu Twój spokój i pewność, z którymi przechodzisz przez różne niefajne rzeczy, które Cię dotykają. Wiem, że ciężko na to zapracowałaś.

Czasem jedyną prawdą jest ta, że choć nie wiemy co i z kim będzie, to wiemy jacy my powinniśmy być. I to powinno wystarczyć. 

Ściskam 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/21 20:57 #2071 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Tak myśle jak to ubrać w słowa.Myłam podłoge i myślałam że napisze i mi umkneło to jak sobie poukładałam.
Dziś mój mąż zadzwonił do babci.I na jego pytanie jak tam babcia? Odpowiedziała...aaaa wszystko dobrze Karolku..( Karolek jest tym dzieckiem które nie mówiło nic kiedy mama piła,nie wylewało alkoholu,nie robiło wymówek mamie przez długie lata) i babcia mówi dalej...wiesz Tomek (czyli brat męża) będzie z tobą rozmawiał żebym stąd wyszła.Na to mój mąż no to Tomek musi podjąć decyzje bo ja mieszkam daleko( typowe przerzucanie odpowiedzialności) a babcia ciągnie dalej...no bo wiesz przecież ja się TYLKO przewróciłam w domu i ten Dawid tak to wszystko  rozkręcił że trafiłam tu.

Czyli dalej mamy tu zjawisko że to co się dzieje w domu nie powinno wychodzić z tego domu.Jeśli babcia się przewróciła bo była po tabletce x6 najzwyklej w świecie naćpana to wnuczek powinien babcie zaprowadzić do łóżka i nikomu o tym nie mówić tylko posprzątać ten cały syf. a że wnuczek jest po terapi i też jest alkolikiem i narkomanem to wiedział jakie jest zdrowe zachowanie i poinformował wszystkich.

Kiedy się temu przysłuchiwałam to nie wytrzymałam i poprosiłam męża o podanie mi telefonu i powiedziałam wprost.Babcia się nie przewróciła ze starości tylko z powodu przedawkowanie silnych leków które babcia postanowiła sobie łyknąć i to nie działo się od dziś.To dzieje się od dziesiątek lat.
Babcia coś tam mówiła że nie będzie ze mną rozmawiać...a ja tkwiłam przy swoim.Skończyły się babci szanse,my też chcemy żyć.Osobiście zrobie wszystko żeby babcia tam sobie siedziała i nie niszczyła rodziny dalej...
tak postraszyłam ją i nerwy mi puściły jak słyszałam jak opowiada okrojoną historyjke dla syna..(ja taka biedna) nawet był jakiś tam płacz pod publike...dla efektu jak to było wiele razy.
Ciekawe zjawisko jest takie kiedy przyjeżdza jej drugi syn i ma łzy w oczach a ona jest jak z kamienia zero współczucia.Mózg już funkcjonuje tak a nie inaczej .Ja to wiem ale nie wie tego jej syn który cierpi bo chce matke ratować bo poprosiła o ostatnią szanse.

Obserwuje dzisiaj siebie i wiem że to była słuszna decyzja,nie mam co do tego złudzeń ale widze też że nie mam litości dla niej.Jestem ostra i mówie wprosto. Z drugiej strony wiem że to po niej spłynie...

Można sobie łatwo wyobrazić co babcia mówi do ciotek i koleżanek...patrzcie przewróciłam się a Dawid zadzwonił do Katarzyny i zawieźli mnie do Domu spokojnej starości.

Wczoraj też rozmawiałam z Tomkiem i kiedy słyszałam jak mówił...ale przez te ostatnie dwa lata to odwaliła może z cztery wpadki z alkoholem po których były jakieś akcje....powiedziałam mu umniejszasz to wszystko bo przez dwa ostatnie lata to było tego z dziesięć razy.Jeśli nie radzisz sobie z tym co się dzieje to powinieneś poszukać terapi dla siebie bo babcia nie ma litości nad tobą i nad nikim a Ty ją chcesz ratować niszcząc swoją rodzine .

Uzależnienie bliskiej osoby to jest ciężki kamień do zgryzienia bo ciężko taką relacje zerwać całkowicie jest to wręcz nieosiągalne.
A wiecie co jest jeszcze ciężkie to ta świadomość tego,kiedy widze i słysze te manipulacje .To takie wręcz książkowe zachowania i ciężko patrzeć na kogoś bliskiego jak w to wierzy i łapie się tej deski.Chciałoby się mu pomóc a wiesz że nie dasz rady bo on tego nie widzi i nie wie co wiesz Ty sam.On tego oczywistego nie rozumie .Dla mnie to oczywiste a dla niego zupełnie obce.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, jerzak, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Leda, Ania14luty, Henryk Cebula

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/22 08:01 #2072 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Kasiu.
Jeżeli czegoś nie jesteś w stanie zrobić to zostaw to, zaakceptuj swoją bezsilność.
Jeżeli szwagier postanowi zabrać mamę stamtąd  to myślę, że nie pozostaje Ci nic innego jak udzielić jasnej informacji, że Ty już w tym przypadku w te klocki nie będziesz sie bawić. Wizja, że zostanie z tym sam może zmienić jego postrzeganie sytuacji.
Może ale nie musi, bo w chorych relacjach trudno o konstruktywne decyzje.

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Tomasz23, Henryk Cebula

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/24 12:35 #2073 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Emilko masz w stu procentach racje.Zgadzam się z tym.Napisałam Ci o tym.Liczyłam że właśnie Ty tu u mnie coś napiszesz.
Tak zostawiam.Czy żałuje? Nie żałuje ,traktuje to jako doświadczenie na przyszłość.
Jestem zmęczona troche tymi 3 tygodniami...babcia powiedziała to...a ten powiedział tamto ...a tak być ppwinno...a tak jest.... najlepiej zająć się sobą i tak zamierzam.Musze siebie przytulić i powiedzieć Kasia zwolnij i usiądz.

 

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Dahud, Alex75, Krysia 1967, dzordzklunej, Tomasz23, Henryk Cebula

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/24 19:46 #2074 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wątek Kasi
Właśnie uświadomiłaś mi Kasiu jak szczęśliwym jestem człowiekiem. Tak wiele osób narzeka na samotność a ja nie! Nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy.
Ten swój błogostan przypisywałam emeryturze, stałe dochody, brak obowiązku pracy.....A jednak pojawia się coś jeszcze, brak w okól mnie dyktatorów, doradców, wszystko wiedzących.
Mądrość życiowa nie polega na rozkminianiu przeszłości, tej dobrej czy tej złej. Polega na wyciąganiu z niej wniosków

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: aga66, Katarzynka77, marcin, kubek3city, Tomasz23, Henryk Cebula

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.