Zapraszamy na Nowe Forum,To Forum jest obecnie jako Archiwum i Historia

 

www.niepijemy.pl

 

 

 

Myśli Samobójcze

Więcej
2023/12/03 21:53 - 2023/12/03 21:57 #36 przez Emiradlo
Emiradlo odpowiedział(a) w temacie Myśli Samobójcze
Pierwszy raz pomyślałam o samobójstwie jako nastolatka. Czułam się brzydka, głupia, niepotrzebna, życie, każdy dzień był bólem. Wtedy powstrzymała mnie wiara i myśl, że nie chce jeszcze dodatkowo rozczarować  Pana Boga 
Nastepnym razem było gorzej, miałam 20kilka lat, zostawił mnie chłopak, Ojciec wykopał z domu bo "to Jego dom, i Jego zasady" a ja nie chciałam żeby krzyczał znowu na Mamę. Wróciłam na stancje i weszłam pod kołdrę, tak na 2-3 tygodnie. Nie dawałam wtedy rady pracować, myć się, jeść. Aż przyszedł taki dzień, że znowu zaczęło mnie kusić, że tak będzie lepiej dla wszystkich i tak pewnie nikogo to nie obejdzie itd. Mało mi wtedy brakowało, oj mało żeby pójść do kuchni i wziąć nóż. Ostatkiem sił postanowiłam się nie ruszać, nie drgnąć nawet. Po prostu trwać, wdech, wydech i nic więcej. To była jedna z najtrudniejszych rzeczy w moim życiu. Po prostu trwać, nie myśleć, tylko oddychać. Zaciskałam zęby, wyło coś we mnie ale nie drgnęłam. Przetrwałam ten moment, potem noc, potem jeszcze jeden dzień. I żyje do tej pory. I to jest rada którą już kiedyś dałam komuś będącemu w podobnym stanie. Po prostu trwaj. Nie myśl, nie szukaj powodów, wymówek. Zaciśnij zęby i TRWAJ, jak kamień, jak nic, ale trwaj. To minie, bo wszystko i tak kiedyś mija. 

Przetrwaj by Żyć!
Ostatnia edycja: 2023/12/03 21:57 przez: Emiradlo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/12/05 01:21 #37 przez urwany
urwany odpowiedział(a) w temacie Myśli Samobójcze
Kiedyś myślałem o samobójstwie. To był czas gdy wchodziłem do pierwszej technikum, miałem strasznie złamane serce. Teraz myślę, że też z tego powodu wpadłem trochę w ciąg alkoholowy, bo pomagało mi to zastąpić te dni w których czułem się źle, niezrozumiany przez moich rówieśników. Minęło trochę czasu gdzie narobiłem parę głupot i jakoś zacząłem stawać nieświadomie na nogi dalej pijąc, ale uczęszczałem na treningi co pomogło mi odbudować pewność siebie. Po jakimś czasie poznałem dziewczynę i piliśmy razem przez jakiś okres gdzie wszystko było okej, bawiliśmy się razem. Później te imprezy przerodziły się w coś co podobało mi się, ale nie do końca jej jak i moim znajomym, ale tolerowali moje 2 twarze i woleli tą trzeźwą jak i jest do dziś. Po tym jak zakończył się związek mam wrażenie, że niektóre osoby mnie już zostawiły i znowu zapętlam się w czasie. Ostatnio ciężko mi spać(ostatnio od jakos moze 2miesiecy), to też chyba dlatego zacząłem sięgać po alkohol w tygodniu, bo tak łatwiej nie raz było mi zasnąć. Leżę na trzeźwo i myślę o chorych rzeczach, bo nie wiem czy potrafię zrobić jakiś racjonalny krok dla tego, żeby w końcu było dobrze i przestać wpadać w pułapki, które to paradoksalnie sam sobie tworzę od lat i podejmuje błędne decyzje. Mam łudzić się tym i uwierzyć, że będzie dobrze? Jak na razie tak robie, ale ciągle ten sam bieg wydarzeń. Wierzę, że cały ten czas nieustannych porażek i to jak teraz żyje zamienię na sukces, ale muszę odnaleźć w sobie jeszcze trochę siły.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.