Zapraszamy na Nowe Forum,To Forum jest obecnie jako Archiwum i Historia

 

www.niepijemy.pl

 

 

 

Wybralam zycie z seksoholikiem

  • ancia
2020/10/08 10:03 - 2020/10/08 10:17 #1 przez ancia
Wybralam zycie z seksoholikiem was created by ancia
Zyje z mezem od 20 lat. 18 i pol roku temu doszlo do jego pierwszych zdrad, z 3 kobietami. Wytlumaczylam sobie ze on jest mlody, ze obydwoje jestesmy i ze za szybko przyszly dzieci. Maz obiecywal ze nigdy w zyciu mnie nie skrzywdzi. Ja mu obiecalam ze j ezeli mnie zrani to go zostawie. Przez kolejne lata przechwytywalam sms, list, drobne klamstwa. Byly rozmowy, bylo lepiej i tak w kolko przez kolejne lata. Jednego roku bylam tak zmeczona tym wszystkim ze poddalam sie, i powiedzialam do meza ze nie moge prosic go o milosc wiecej, i o to zebysmy sie kochali. Maz mial problem z impotencja, ja myslalam ze dlatego nie che sie kochac, a on po prostu robil to z innymi, tylko nie zemna. Wiec jakos tak wyszlo ze za potrzeba poczucia sie jak kobieta, sama meza zdradzilam, i mu o tym powiedzialam bo stierdzialm ze nie da sie zyc w klamstwie (moj romans byl krotki). Brzydzilam sie siebie, ze zatracilam wszystkie swoje granice, bo chcialam sie poczuc atrakcyjna, i kochana. Nasze zycie po zdradzie mojej bylo jak zbajki, przez pierwszy rok. Pozniej znow sie zaczelo, masturbacja, porno, rozne kobiety, spotkania, hotele, kokaina, etc. - ja o tym nie wiedziala.
Dowiedzialam ze maz jest uzalezninony od seksu 2 miesiace temu, prawda wyszla na jaw. Znalazlam wszystko, email, rurki od kokainy, condony, etc. Maz pisal z wieloma kobietami, i spotykal sie z nimi. Zdradzil mnie bardzo duzo razy, chyba sie nie da zliczyc.
Bardzo cierpialam jak to wyszlo na jaw, ale go ie zostawilam. Maz podjal leczenie, leczy sie od dwoch miesiecy. Jest obecny, ale zarazem dalej nie jest. Nie jest mi ciezko pod wzgledem przeszlosci, bo tez chodze na terapie indiwidualna. Jest mi ciezko pod wzgledem terazniejszosci, bo czuje ze jestem dla meza wazna ale on sie dystansuje. Tzn, daje i odbiera i chodzi mi tu o sprawy lozkowe. Wiem, ze pomyslicie ze jestem pewnie chora psychicznie no bo krora kobieta by chciala kochac sie z wlasnym mezem po tym co jej zrobil. Mielismy 2 sytuacje, bylo dobrze, czulam blokade meza. A teraz znowu od prwie tygodnia, mnie unika, mysli ze sie dobrze tym maskuje, ale nie, jego pocalunki sa platoniczne, tak zeby sie nie podniecil i zeby nie doszlo do niczego wiecej. Jak zapytalam, powiedzial ze sie boi, ze nie sposta zadaniom, ze mu opadnie a ja bede myslec ze znowu mnie zdradza. Ja mu na to ze jak nie bedzie probowal to tak sie nie da, etc.
Rani mnie terazniejszosc bo to juz slyszalam, tak bylo, tylko inne tlumaczenia. Nie chce naciskac na niego pod wzgedem seksu, ale xxx mnie to boli.
Czy jest kos wsrod z was, kto zyl z seksoholikem? Jak sobie z tym radzic?
Ania :(
Ostatnia edycja: 2020/10/08 10:17 przez: Zakapior Powód: przekleństwo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/10/08 10:19 #2 przez Zakapior
Zakapior odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Witaj na forum :czesc: jestem Marcin alkoholik. Zapoznaj się proszę z regulaminem gdyż kolejne użycie przez Ciebie wulgaryzmu lub przekleństwa spowoduje blokadę Twojego konta na 48h. Dziękuję @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • ancia
2020/10/08 10:22 - 2020/10/08 10:57 #3 przez ancia
ancia odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Czesc,
Moj maz sie leczy, ale sie blokuje przedemna, mnie to zera ze wciaz jestem dla niego nikim. Chodzi mi tu o intymnosc. Pewnie wczle by mnie nie calowal, jak by to nie wyszlo z mojej inicjatywy. W ciagu dnia jest dobrze, najgorsze sa noce jak kladziemy sie do lozka, ja oczekuje, a on sie blokuje. Dlaczego? Nie chce naciskac bo wiem ze to jest zle. Co mam zrobic zeby sie tak nie czuc? Juz myslalam, ze powinnam spac osobno, moze wtedy zateskni. Jest mi bardzo ciezko, i nie nawidze siebie ze tak mysle. Ale, przez to ze bylam odtrcana przez tyle lat nie rozumiejc dlaczego, wiec jak sie wszysto wydalo, to przynajmniej poczulm ulge ze ze mna nic nie jest zle, ze to on jest chory, a ja niestey wspouzalezniona bo dalam sie tak traktowc, czyli wierzylam mu bo mi bylo tak wygodnie. Nie che naciskac, nie wiem jak sie zachowywac. Jestem dumna z meza ze sie leczy. Terapia indiwidualna, SA mitingi, jest skupiony na sobie, mowi ze na nie tez, ale jak ja sie odsuwam, to on zapomina o mnie, tak jak bym mogla niesistniec, lub moze moja chora wyobraznia tak to widzi. Jak sobie poradzic z tym ze maz nie chce intymnosci bo mowi ze sie boi ze jak bedzie mial impotencje podczas stosunku to ja bede myslala ze cos robi?

Ta strona nie działa link
Ostatnia edycja: 2020/10/08 10:57 przez: Alex75 Powód: Połączenie wpisów, usunięcie linku

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • ancia
2020/10/08 10:27 #4 przez ancia
ancia odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Czytam swoj post i nie widze zebym uzyla wulgaryzm. Czy mozesz prosze mi wskazac, bo nie chce lamac regulaminu. Dziekuje

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/10/08 10:56 - 2020/10/08 10:58 #5 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Witaj Aniu na forum :czesc:

Jeśli chodzi o wulgaryzmy to jest wykreślone czerwonymi krzyżykami. W razie wątpliwości można sprawdzić słowo w słowniku. Zgodnie z regulaminem nie podajemy też linków do stron. Pod każdym wpisem jest również aktywny przez 15 minut czerwony przycisk edytuj, który możesz użyć żeby nie pisać posta pod postem. Przeniosłam także twój ostatni wpis ponieważ autorki tamtego wątku nie ma już na forum a temat założyła 4 lata temu.

Wracając do tematu ja nie żyłam z seksoholikiem ale alkoholikiem. Chociaż to co innego to myślę, że każdy nałóg ma wspólną podstawę, problem regulowania emocji. Dobrze że twój mąż się leczy i ty również. Zapewne potrzeba więcej czasu i pracy nad sobą aby zacząć żyć inaczej. Ja korzystam z terapii współuzależnienia i poznaje siebie. Istotne dla mnie było odkrycie dlaczego związałam się z osobą uzależnioną, co mną kierowało. Zrozumiałam też że zmienić mogę tylko siebie a nie innego człowieka. I to też staram się robić.
Ostatnia edycja: 2020/10/08 10:58 przez: Alex75
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Zakapior, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/10/08 11:09 - 2020/10/08 11:17 #6 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Witaj, mąż leczy się z uzależnienia od seksu dopiero od dwóch miesięcy, a ty oczekujesz od niego, że będzie z tobą uprawiał seks tak, jakby był całkiem zdrowym człowiekiem? Mnie się wydaje że oczekujesz zbyt dużo i zbyt wcześnie. Leczenie uzależnienia musi potrwać znacznie dłużej, zanim jego reakcje w tej sferze się jako tako unormują.
Bądź cierpliwa, a przede wszystkim poszukaj dla siebie specjalistycznej terapii dla współuzależnionych od seksoholików i odpowiedniej dla ciebie dwunastokrokowej wspólnoty. Zajmij się własnym zdrowieniem. Jeśli masz terapeutę i nie rozmawiasz z nim o tym, co nam tu piszesz, to czym się zajmujesz na tej terapii?

Mądrzy ludzie to ci, którzy słuchają innych mądrych ludzi i zmieniają zdanie. (Hal Wyler)
Ostatnia edycja: 2020/10/08 11:17 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • ancia
2020/10/08 11:19 - 2020/10/08 11:24 #7 przez ancia
ancia odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Ja chodze na terapie, od dzis zaczynam 12 krokow. Ty mnie nie zozumiales, jezeli juz doszlo do tego zblizenia to dlaczego maz na nowo unika. prosciej by mi bylo, jak by mi powiedzial dlaczego? Wiem, ze to nie ja jestem problemem jego zachamowan, ale to bardzo boli. I uwierz rozumie to ze on sie leczy krotko, tylko dlaczego nie potrafi byc szcery? Dlaczego sie boi mowic. To nie jest tylko jego problem tylko nasz, skoro zdecydowalismy sie byc razem. Ja wiem ze go wyleczyc nie moge, tylko on sam. Tylko nie moge zniesc tego ze dalej udaje po to zeby mnie chronic, nie mowi. duzo prosciej by mi bylo jak by mowil, a nie ja wymyslam sobie odpowiedzi. caly negatywizm probuje przelozyc na pozytywizm, tylko ze czsami upadam. Nie wiem moze powinnam nie spac z nim w jedym lozku, ale tez go nie chce zranic. Sama nie wiem co mam robic.

Czesc Alex,

Dziekuje. Chodze na terapie indiwidualna, i id dzis zaczynam s-anaon, bo nie potrafie zrozumiec wiele rzeczy. A nie chce czegos zepsuc. Ja wiem ze nie jestem niczemu winna, ale przez niektore zachowania meza tak wlasnie sie czuje. Reguluje swoje emocje, ja je zawsze mialam, moze az za bardzo.
Ostatnia edycja: 2020/10/08 11:24 przez: Alex75 Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/10/08 11:24 - 2020/10/08 11:29 #8 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Jeśli nie wiesz co masz robić, pytaj terapeutę. Od tego go masz. Myślę że s-anon to dobry pomysł.
Wy z mężem nie macie wspólnego problemu. Każde z was ma swój, odmienny problem.
Jego problemem jest uzależnienie od seksu, twoim - uzależnienie od seksoholika. Stąd te obsesyjne pytania: dlaczego on to, dlaczego on tamto, dlaczego, dlaczego, dlaczego?
Ja bym się raczej zastanowiła, dlaczego ty swoje poczucie wartości tak bardzo uzależniasz od tego czy mąż z tobą współżyje czy nie.

Mądrzy ludzie to ci, którzy słuchają innych mądrych ludzi i zmieniają zdanie. (Hal Wyler)
Ostatnia edycja: 2020/10/08 11:29 przez: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • ancia
2020/10/08 11:33 #9 przez ancia
ancia odpowiedział(a) w temacie Wybralam zycie z seksoholikiem
Nie wiem, moze dlatego ze tyle lat mnie odpychal, a ja zylam i wierzylam ze ja jestem ta jedyna. Moze dlatego w mojej glowie wydaje mi sie ze to jest dowod ze on dla nie jest. i wiem ze to jest zle, i wiem ze tak myslec i czuc nie moge, ale ta jego izolacja przypomina mi to jak mnie tyle lat odpychal.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.