Zapraszamy na Nowe Forum,To Forum jest obecnie jako Archiwum i Historia

 

www.niepijemy.pl

 

 

 

Dopaminowa kremówka

Więcej
2024/01/20 07:17 #491 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Pół roku temu kupiłam bilety na koncert, zarezerwowałam hotel i wróciłam do codzienności i właśnie dziś nadszedł ten dzień. Z jednej strony się cieszę z drugiej mam bezsensowne wyrzuty sumienia bo przecież teraz operacją syna a ja "trwonie kasę". To jest irracjonalne bo przecież wszystko dawno opłaciłam a jednak moja głowa wypiera rzeczywistość jakobym dążyła do tego żeby czuć się z tym źle. Przykro mi że sabotuje swoją radość z dzisiejszego wydarzenia. Z drugiej strony cieszę się że to zauważam. Postaram się mimo chorych myśli i głupiego poczucia winy, sprawić żeby ten dzień był szczęśliwy.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, jerzak, Alex75, marcin, kubek3city, dzordzklunej, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2024/01/21 19:42 #492 przez Namika
Namika odpowiedział(a) w temacie Dopaminowa kremówka
Koncert bardzo przyjemny, czas po jeszcze przyjemniejszy. Okazało się że śpię w hotelu z wszystkim muzykami więc rano mieli okazję zjeść ze mną śniadanie   Patrzyłam na tych ludzi przy dość intymnej czynności jaką jest jedzenie śniadania i ścierałam z tablicy przekonań kolejne błędnie napisane lata temu myśli. Usłyszałam kiedyś od jednego alkoholika ze sporym stażem w niepiciu, żeby nie mieć idoli i autorytetów w trzeźwości, bo co zrobię jak mój autorytet zacznie pić. Jak to ma się do dzisiejszych myśli przy porannej kawie? Otóż dzisiejsze śniadanie obnażyło mi obraz polskiego artysty. Oczywiście jak zawsze nie można wkładać wszystkich do jednego worka ale na twarzach sporej części z nich widać mocne zmęczenie wieloma latami picia. Dziś, kiedy ząb czasu chyli każdego z nich ku ziemi a świeżość młodości już dawno przeminęła, wielu z nich niestety wygląda nie lepiej jak każdy inny stary alkoholik. Bardzo fajnie było przenieść się poprzez muzykę w lata młodości, ale koncert się skończył a ja wracam do mojego trzeźwego życia. Czy poszłabym na taki koncert jeszcze raz? Nie.

Z innej beczki, dopadł mnie kryzys w diecie. Oj miota mną jak w alkoholowym ciągu. Zaraz kładę się spać z myślą, że wytrwałam, ale mega mnie sponiewierało psychicznie. Muszę wrócić do codziennej rutyny i wyciszyć emocje. Kurcze łatwo się doradza ale jak mnie przycisnęło zapomniałam o podstawach jakimi są HALT i zasada 24 godzin. Teraz już się uspokajam. Chcę osiągnąć swój cel a została mi jeszcze połowa. Trzymajcie kciuki.
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, andrzejej, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Ania14luty

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.